Tak Karol Nawrocki potraktował Tomasza Hajtę

2 miesięcy temu 28

Prezydent Karol Nawrocki był obecny na czwartkowym meczu reprezentacji Polski z Holandią w ramach kwalifikacji do przyszłorocznych mistrzostw świata. Kibice to zauważyli i już na początku spotkania skandowali jego imię i nazwisko. Post ze zdjęciem prezydenta Polski zamieścił oficjalny profil "Łączy nas piłka", który również poinformował o obecności Nawrockiego na stadionie. 

Zobacz wideo Skandal na Stadionie Narodowym! Wandalizm, patologia

Tak prezydent Karol Nawrocki potraktował Tomasza Hajtę

Tymczasem w niedzielę Tomasz Hajto, były reprezentant Polski, a obecnie ekspert piłkarski, zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie z Karolem Nawrockim. Obaj ubrani są w eleganckie marynarki, a prezydent Polski ma też szalik reprezentacji Polski. Hajto zdradził, że miło było mu poznać prezydenta Nawrockiego, który pamiętał jedną z dawnych historii w karierze piłkarza. 

"Pamiętał, że strzeliłem bramkę Lechii Gdańsk i spadła z ligi. Miło było poznać Prezydencie" - napisał Tomasz Hajto na Instagramie. A właśnie Lechia Gdańsk jest ulubionym polskim klubem prezydenta Nawrockiego. 

Taka historia była w sezonie 1995/1996. Wtedy Hajto grał dla Górnika Zabrze i zremisował z ówczesną Lechią/Olimpią Gdańsk 1:1. Gdańszczanie zajęli wówczas 16. miejsce w Ekstraklasie i spadli z rozgrywek po 15 latach gry z rzędu.  

Potem Lechia Gdańsk wróciła do PKO BP Ekstraklasy w 2008 roku. Spadła z niej dopiero w sezonie 2022/2023. Po sezonie gry w I lidze błyskawicznie wróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej. 

Zobacz także: Hiszpanie trąbią o Lewandowskim! "Na ławkę"

Lechia Gdańsk bieżący sezon rozpoczęła z pięciopunktową karą za zaległości finansowe i nieprawidłowości formalne stwierdzone w poprzednim sezonie. Gdańszczanie obecnie z 13 punktami zajmują 16. miejsce w tabeli. Do bezpiecznej strefy tracą trzy punkty. 

Lechia Gdańsk w następnej kolejce PKO BP Ekstraklasy zagra na wyjeździe z Legią Warszawa. Mecz rozpocznie się w sobotę, 22 listopada o godz. 20.15. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. 

Przeczytaj źródło