Rosjanie już wiedzą. "Dziś mogę powiedzieć, że Ukraina nas rozniesie"

2 miesięcy temu 24

Reprezentacja Rosji przegrała 0:2 spotkanie z Chile, a wcześniej ugrała remis 1:1 z Peru. Te wyniki sprawiły, że balon narracji tamtejszych mediów, które nazywały Sborną nawet jedną z najlepszych reprezentacji świata, pękł z hukiem. - Już dziś mogę powiedzieć, że Ukraina rozniesie nas w Moskwie - grzmiała jedna z legend rosyjskiej piłki.

Flaga Rosji Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Wyborcza.pl

Niech nikogo nie zwiedzie marka chilijskiej reprezentacji, której piłkarze jeszcze dziesięć lat temu dwa razy zdobywali Copa America, a podczas mundialu w Brazylii wyszli z grupy i odpadli z gospodarzami dopiero w karnych. Obecnie Chile przeżywa ogromny kryzys. W eliminacjach Ameryki Południowej do MŚ zajęło ostatnie miejsce w tabeli. Tuż przed nim uplasowało się Peru, które ugrało ledwie punkt więcej. Tymczasem Rosja w dwóch meczach u siebie ugrała z Peruwiańczykami remis, a Chilijczycy ją pokonali. To jest kompromitacja.

Zobacz wideo Walczył z Usykiem, był mistrzem świata. "Przedstawiano mnie jak mięso armatnie"

Były reprezentant ZSRR grzmi: "Ukraina by nas pokonała"

Po dwumeczu z najgorszymi zespołami Ameryki Południowej głos na kanale YouTube Komment.Show zabrał Aleksandr Bubnow, 34-krotny reprezentant ZSRR, który zdobywał mistrzostwo kraju w barwach moskiewskich klubów, Spartaka i Dynama. Stwierdził, że Rosjanie nie zakwalifikowaliby się na przyszłoroczne mistrzostwa świata.

- Już dziś mogę powiedzieć, że Ukraina rozniesie nas w  Moskwie - powiedział Bubnow, stosując oczywiście tryb przypuszczający. Takie spotkanie nie ma racji bytu ze względu na wojnę, którą Rosjanie rozpoczęli na Ukrainie. To przez nią rosyjskie kluby i reprezentacje już od 2022 roku nie występują w rozgrywkach rangi międzynarodowej.

- Gruzja i Kwaracchelia rozniosą nas w Moskwie. Jak zagrali na Mistrzostwach Europy? W reprezentacji Gruzji występują sami piłkarze grający poza granicami swojego kraju. A jak zagra z nami Armenia? To trudne pytanie, prawda?!bGdyby nie dotknęły nas sankcje, to z taką grą nawet nie awansowalibyśmy do mistrzostw świata - powiedział 70-latek.

Jest to drastyczna zmiana narracji w porównaniu do tej, którą rosyjskie media mozolnie pompowały przez cały rok. Te w marcu nazywały Sborną najlepszą kadrą świata. Nawet zremisowane spotkanie z Peru zaliczali do dumnej serii, która ich zdaniem wynosiła aż cztery lata bez porażki.

Spotkanie z Chile pokazało, że rekord Rosjan zależał głównie od wątpliwej klasy ich rywali, bo tylko kraje z piłkarskiego trzeciego świata chciały z nimi grać spotkania. W poważnym futbolu nie mają czego szukać. Jak się okazuje, także z powodów czysto piłkarskich.

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło