Przy niej Topa odnalazł szczęście. Razem wychowują pięcioro dzieci

2 miesięcy temu 27

Bartłomiej Topa przeżył osobistą tragedię. "Przewartościowała moje życie"


Bartłomiej Topa uchodzi za jednego z najciekawszych współczesnych polskich aktorów. Choć nie przepada za mówieniem o swoim życiu prywatnym, a publicznie pojawia się zazwyczaj przy wyjątkowych okazjach, takich jak premiera nowego projektu z jego udziałem, to jednak jego życie osobiste wzbudza duże zainteresowanie fanów.

W przeszłości mężczyzna był mężem malarki Agaty Rogalskiej, z którą miał dwóch synów: Antoniego i Kajetana. Niestety drugi z nich odszedł w wyniku choroby w wieku zaledwie siedmiu miesięcy. Ta tragedia położyła się cieniem na życiu gwiazdora.

"(...) Przewartościowała moje życie, spojrzenie na ludzi, na codzienność. Z myślenia o tym, że jest coś po, że będzie kiedyś, na myślenie, że najważniejsze jest to, co tu i teraz. Dzisiaj. Że nie ma przyszłości. I to jest mój raj" - mówił w rozmowie z magazynem "Pani".

Na szczęście później los jeszcze się do niego uśmiechnął...


Pomponik numerem jeden wśród portali na "P".materiały promocyjne


Przy niej Topa odnalazł szczęście. Mało kto wie, że razem wychowują pięcioro dzieci


Przez kilka lat (2007-2013) Topa był związany z Magdaleną Popławską, ale relacja ta nie przetrwała. W 2019 roku zaczął być widywany publicznie z Gabrielą Mierzwiak, z którą do dzisiaj tworzą szczęśliwą parę. W 2021 powitali nawet na świecie córki bliźniaczki: Jagodę i Malinę.

Pojawienie się wspomnianej prawniczki w życiu aktora niosło za sobą i przyjęcie jej z całą wcześniejszą historią. Kobieta bowiem jest mamą dwóch adoptowanych córek: Idy i Nadii. Decyzję tę podjęła wraz z ówczesnym mężem.

"Nie miałam żadnego lęku. (...) To była absolutna miłość od pierwszego wejrzenia, w jednym i w drugim przypadku. I tak jest do dzisiaj" - mówiła w podcaście Justyny Szyc-Nagłowskiej.

Dla Topy było to natomiast całkowicie nowe doświadczenie.

Mój związek poza miłością oznacza też rodzinę. Dla mnie zupełnie nową, fascynującą 

- wyznał w rozmowie z "Urodą Życia".

Topa miał 54 lata, gdy ponownie został ojcem. Dopiero potem odkrył, jak mu ciężko


Niedługo po narodzinach córek Topa, który zazwyczaj unika błysku fleszy, w jednej ze śniadaniówek powiedział, że "nigdy nie był szczęśliwszy". Jednocześnie zdaje sobie jednak sprawę, że z uwagi na swój wiek (w momencie narodzin bliźniaczek miał 54 lata) jest mu nieco trudniej.

"Jest fantastycznie, (...) [bardzo] ciężko, ale jest naprawdę dużo frajdy i sensu w tym. (...) Nie myślę o metryce, to tylko wymysł ludzki. Jasne, że widzę, że jest mi może ciężej, ale od tego są treningi, (...) jazda na rowerze..." - przekonywał w podcaście "WojewódzkiKędzierski".

Być może niedługo Bartłomiej Topa będzie mógł z najmłodszych pociech tak samo dumny, jak z dorosłego już syna, Antoniego. 23-latek jest bowiem aspirującym muzykiem, a pasję do nut, jak sam przyznał, rozbudził w nim właśnie znany ojciec.

Czytaj także:

Halo! Wejdź na halotu.polsat.pl i nie przegap najświeższych informacji z poranka w Polsacie.

Przeczytaj źródło