Grosicki zaskoczył. Tak ocenił losowanie baraży

1 miesiąc temu 25

Polska zagra w półfinale baraży z Albanią, a w ewentualnym finale ze zwycięzcą pary Szwecja - Ukraina. Większość ekspertów oraz kibiców jest zdania, że Biało-Czerwoni mieli w losowaniu sporo szczęścia, ale najwidoczniej nie zgadza się z tym Kamil Grosicki. - Nie jest to wymarzone losowanie - podkreślił 37-latek.

Kamil Grosicki Screen - Youtube

Eliminacje mistrzostw świata nie przebiegały dla Polaków bezproblemowo. W czerwcu nasza drużyna przegrała w Helsinkach z Finlandią i znacznie utrudniła sobie sytuację w grupie G. Po tym jednak, jak kadrę przejął Jan Urban, nasze nastroje szybko się poprawiły. Dwa remisy z Holandią i zwycięstwa z Litwą, Finlandią oraz Maltą sprawiły, że ostatecznie Biało-Czerwoni zakończyli fazę grupową na drugim miejscu i wywalczyli awans do przyszłorocznych barażów.

Zobacz wideo Kosecki o relacjach z Urbanem: Czasami bałem się do niego podchodzić

Grosicki zabrał głos po losowaniu baraży

Po czwartkowym losowaniu wszystko stało się jasne. W półfinale baraży rywalem Polaków będzie Albania, a w ewentualnym finale, który z naszej perspektywy będzie meczem wyjazdowym, Ukraina albo Szwecja. Dobra informacja jest taka, że naszemu zespołowi udało się uniknąć Włochów oraz Turcji, postrzeganych za najmocniejsze drużyny w barażach. 

Kamil Grosicki na antenie "Weszło TV" nie tryskał jednak przesadnym optymizmem. - Nie jest to wymarzone losowanie. Ale żeby pojechać na mistrzostwa świata, trzeba wygrywać ze wszystkimi, czy to u siebie, czy na wyjeździe - zaczął Grosik. - Pierwszy mecz gramy u siebie z Albanią, z którą w eliminacjach do MŚ już walczyliśmy. Znamy ten zespół i jest to bardzo mocna drużyna, ale zagramy z nią na Stadionie Narodowym, więc to dla nas mocny handicap - podsumował 37-latek.

ZOBACZ TEŻ: "W czepku urodzeni". Eksperci mówią jednym głosem po losowaniu baraży do MŚ

- Czy do idealnego losowania brakowało meczu u siebie? Na pewno chcieliśmy drugi mecz grać u siebie, bo tak jak powiedziałem - z naszymi kibicami, na Stadionie Narodowym jesteśmy mocni. Ale jest, jak jest. Istnieje też szansa, że w finale baraży zagramy z Ukrainą, a wiemy, że Ukraina w ostatnim czasie grała mecze domowe w Polsce. Więc mam nadzieję, że jak się zmierzymy z Ukrainą, to właśnie w Warszawie. Bo to byłoby święto dla dwóch reprezentacji - stwierdził "Grosik".

- Na pewno drużyny, z którymi możemy się zmierzyć - czy to Albania, czy to Ukraina, albo Szwecja - są lepsze niż zespoły, z którymi graliśmy w grupie eliminacyjnej. Poza Holandią oczywiście. Czeka nas duże wyzwanie. Ale jak powiedziałem, jak chcesz awansować na wielki turniej, to musisz wygrywać z każdym. W reprezentacji jest teraz dobry czas i mam nadzieję, że będziemy dobrze przygotowani na mecze w marcu - podsumował Grosicki.

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło