Gigantyczna sensacja w LK! Oto co zrobił klub z Gibraltaru

1 miesiąc temu 26

Siła własnego boiska w przypadku Lincoln Red Imps przestaje być mitem. Mistrzowie Gibraltaru sprawili kolejną niespodziankę w Lidze Konferencji, wygrywając 2:1 z czeską Sigmą Ołomuniec. To sprawia, że wciąż mają szansę na awans do fazy play-off!

Ależ sensacja w Lidze Konferencji screen

Kiedy Lincoln Red Imps 23 października pokonało Lecha Poznań 2:1, mówiliśmy o sensacji sprawionej przez Gibraltarczyków, ale przede wszystkim o kompromitacji mistrzów Polski. Nikt jednak wówczas nie mógł przewidzieć, że 29-krotni mistrzowie Gibraltaru nie poprzestaną na skalpie zdobytym na poznaniakach.

Zobacz wideo Żelazny o zatrudnieniu Beenhakkera: To było dla nas jak zbawienie, wysłano nas na front

Nie tylko Lech miał problemy

6 listopada na kameralnym obiekcie Victoria Stadium padła chorwacka Rijeka, która wprawdzie nie przegrała, ale zremisowała z Lincoln 1:1 po bramce straconej w 83. minucie. Co więcej, gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego, a statystyki wskazywały, że spotkanie było bardzo wyrównane.

To wtedy zaczęto coraz głośniej mówić o możliwości awansu gibraltarskiej ekipy do fazy pucharowej Ligi Konferencji. Sprawę nieco skomplikowała porażka z teoretycznie najsłabszym rywalem Lincoln, maltańskim Hamrun Spartans 1:3 na wyjeździe. Mimo to klub z malutkiego terytorium zależnego od Wielkiej Brytanii nie złożył broni.

Sigma kolejną ofiarą walecznych Gibraltarczyków

Na Gibraltar w 5. kolejce przyjechali nasi południowi sąsiedzi z Czech - zespół Sigmy Ołomuniec. Spotkanie rozpoczęło się po myśli gości, którzy już w 8. minucie za sprawą trafienia Daniela Vasulina wyszli na prowadzenie.

11 minut później było już 1:1. Samobójcze trafienie po zagraniu Bernardo Lopesa zanotował Jan Koutny i Lincoln zaczęło marsz po kolejną sensację. Mecz kontrolowała Sigma, ale nie potrafiła zdobyć bramki na 2:1. I to wykorzystali Gibraltarczycy.

W 70. minucie na boisku pojawił się Joe, który już trzy minuty później cieszył się z asysty przy golu Nicholasa Pozo. W tym momencie, biorąc pod uwagę wyniki równoległych meczów na pozostałych stadionach, Lincoln znajdowało się na 24. miejscu w tabeli LK - ostatnim dającym awans do fazy play-off.

Sigma napierała i szukała gola wyrównującego. Ten jednak nie padł, a mistrzowie Gibraltaru zainkasowali trzy punkty, sprawiając kolejną sensację w tym sezonie europejskich pucharów.

Warszawa areną największej sensacji w historii pucharów?

O bezpośredni awans Lincoln Red Imps zmierzy się w ostatniej kolejce przeciwko... Legii Warszawa. Mecz odbędzie się w stolicy Polski, a Gibraltarczycy powalczą o to, żeby spiąć swoją przygodę w fazie ligowej biało-czerwoną klamrą. W końcu wszystko zaczęło się od pokonania Lecha...

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło