Łukasz Skorupski bardzo dobrze spisuje się w tym sezonie w barwach Bologni. Zachował też pozycję bramkarza numer jeden w reprezentacji Polski podczas kadencji Jana Urbana. Świetną passę "Skorupa" przerwał mecz ligowy. Golkiper już w pierwszych minutach starcia Bologni z Napoli musiał opuścić plac gry z powodu urazu mięśniowego.
Zobacz wideo Reprezentacja Polski poleci na mundial. Urban zrobił coś niezwykłego
Skorupski mówił wprost. "Nie jesteśmy maszynami"
Szybko stało się jasne, że Skorupski nie będzie mógł uczestniczyć w listopadowych meczach reprezentacji Polski. Pierwsze informacje ze strony włoskich mediów mówiły aż o 45 dniach przerwy od futbolu. Sam zainteresowany wyznał niedawno, kiedy zamierza wrócić do gry.
- Moim celem jest powrót na Superpuchar. Kontuzje są częścią tego sportu. Dużo gramy, podróżujemy, trenujemy i mało odpoczywamy. Nie jesteśmy maszynami - powiedział na łamach dziennika "la Repubblica".
Skorupski miał na myśli najpewniej na pojedynek półfinałowy z Interem Mediolan (19 grudnia). Może się okazać jednak, że w tym roku go już na boisku nie zobaczymy.
Borek potwierdza. Złe wieści ws. polskiego bramkarza
Przed meczem Malta - Polska krótko o urazie 34-latka wypowiedział się Mateusz Borek. Dziennikarz potwierdził kiepskie wiadomości na temat kontuzji.
- Będziemy czekać, co wydarzy się z Łukaszem Skorupskim. Tam jest dość poważna kontuzja mięśnia dwugłowego uda. Przy wybijaniu piłki bardzo mocno to sobie naciągnął. Pierwsza diagnoza mówi o 45 dniach. Zobaczymy, kiedy wróci do treningów i grania, kiedy wróci do wybornej dyspozycji, jaką prezentował przez wiele miesięcy - podkreślił.
Informacje dotyczące Skorupskiego brzmią niepokojąco, ale na ten moment wygląda na to, że będzie w stanie wrócić do odpowiedniej dyspozycji fizycznej przed marcowymi barażami mundial.

2 miesięcy temu
22







English (US) ·
Polish (PL) ·