Ekstaza w Norwegii. Tak świętują awans

2 miesięcy temu 25

Już po meczu z Estonią (4:1) rozegranym kilka dni temu Norwegowie mogli świętować awans na mistrzostwa świata. Matematycznie nie byli jeszcze pewni, ale nic nie wskazywało na to, że Włosi mogliby jej wbić aż dziewięć goli w ostatnim spotkaniu. Co prawda Italia prowadziła do przerwy 1:0, ale w drugiej połowie Norwegowie rozbili giganta.

Zobacz wideo Robert Lewandowski aż złapał się za głowę! Ból był niemiłosierny

Norwegowie są w siódmym niebie po awansie

Norwegia wygrała grupę eliminacyjną z 24 punktami po ośmiu meczach, miała zatem komplet. Strzeliła aż 37 goli, najwięcej ze wszystkich reprezentacji. Daje to średnią 4,6 gola na mecz. Erling Haaland został królem strzelców eliminacji z 16 bramkami na koncie. Wyrównał rekord Roberta Lewandowskiego z eliminacji do mundialu w Rosji w 2018 r.

Norwegia oczarowała piłkarski świat, stała się maszyną nie do zatrzymania. Nawet w samej Norwegii widzą, że reprezentacja przekracza wszelkie granice wyobraźni, co może kibiców i media tylko napawać dumą.

"Norwegia przyciąga uwagę całego świata. Osiągnięcia Norwegii wywołują poruszenie w całym świecie piłki nożnej. Upokorzenie Włochów zapewniło miejsce na mistrzostwach świata. To cholernie dobry wynik. Miej oko na Norwegię" - czytamy na stronie nettavisen.no. Portal przytacza też komentarze z brytyjskich mediów, gdzie stwierdzono, że "nikt nie będzie chciał mierzyć się z Norwegią, która ma w składzie najlepszego napastnika na świecie".

"Dagbladet" przytacza wypowiedź Haalanda po meczu z Italią, strzelił dwa gole. - To oczywiście była świetna zabawa. Cieszę się, ale czuję też ulgę. Było dużo presji, czuję to do teraz. Mieliśmy fantastyczny doping. Teraz zobaczymy mnóstwo ludzi na Rådhusplassen - mówił Haaland.

Pozostali piłkarze nie mogli uwierzyć w to, czego dokonali i jak zagrali w tych eliminacjach. Selekcjoner Norwegów Stale Solbakken przyznał, że to najlepszy wieczór w jego życiu, co jest dla niego wręcz surrealistyczne.

Zobacz też: Urban chce zaryzykować. Takim składem Polska ruszy na Maltę

W szatni Norwegów po wygranej z Włochami miał pojawić się książę Sverre Magnus, by pogratulować zespołowi dobrej gry i awansu na mundial. Nie ukrywał, że był pod wrażeniem.

- To naprawdę imponujące i możemy być dumni z tego zespołu. Za każdym razem dają z siebie wszystko. Bycie częścią tego zespołu to coś wyjątkowego i fajnego. Cała drużyna spisała się znakomicie. To niesamowite, że udało się tak dobrze zagrać na takim terenie.

"Dagbladet" opisał zdarzenia po meczu. Norwescy piłkarze postanowili po wygranej pójść na miasto. - Wypiłem już cztery piwa. A wypiję pewnie 15 do 25 piw - żartował Alexander Sorloth. Norwegowie byli w szampańskich nastrojach.

We wtorek przed godziną 18 ma rozpocząć się feta w Oslo z okazji awansu Norwegów na mundial. Po fecie na placu przed ratuszem miejskim piłkarze mają zaprosić kibiców do świętowania w jednym z barów.

- Jesteśmy dumni, że jedziemy na mistrzostwa świata. Cała męska reprezentacja i federacja pragną podziękować narodowi norweskiemu za wsparcie i odwdzięczyć się. Wspólnie z gminą w krótkim czasie opracowaliśmy dobry plan. Zobaczycie – mówił sekretarz generalny Norweskiego Związku Piłki Nożnej Karl-Petter Loeken.

Burmistrz Oslo Anne Lindboe stwierdziła, że to będzie największy moment w historii miejskiego ratusza od prawie 80 lat. -  Piłkarze to chyba największa atrakcja, jaka wydarzyła się na balkonie ratusza od czasów Winstona Churchilla w 1948 roku! Gratulacje dla całej drużyny i sztabu za absolutnie fenomenalny wysiłek! To była przyjemność towarzyszyć wam w tych kwalifikacjach - skomentowała, cytowana przez "Dagbladet".

Losowanie grup mistrzostw świata odbędzie się 6 grudnia w Waszyngtonie. Norwegia najprawdopodobniej będzie losowana z trzeciego koszyka. O miejscach w koszykach decyduje ranking FIFA.

Przeczytaj źródło