Do przerwy było 10:16. Druga połowa pokazała prawdę o Industrii Kielce

2 miesięcy temu 24

Industria Kielce zagrała bardzo dobry mecz u siebie z Aalborgiem Handball i na własne życzenie tylko zremisowała. Rewanżowy pojedynek niestety dla polskich kibiców był zdecydowanie mniej wyrównany.

Aalborg - Industria Screen Eurosport

Tydzień temu kielecki klub w pierwszym meczu z Aalborgiem stracił punkt równo z końcową syreną. Właśnie wtedy gola zdobył Buster Juul. W mediach rozpętała się burza, że piłka rzucona przez Juula w ostatniej sekundzie spotkania nie przekroczyła linii bramkowej, gdy zegar na hali wskazywał już koniec meczu. Kibice i eksperci grzmieli, czemu sędziowie w takiej sytuacji nie mogą skorzystać z VAR-u. Kontrowersji i pretensji by nie było, gdyby Arciom Karalek tuż przed ostatnią akcją, pięć sekund przed końcem, nie zachował się jak junior. Białoruski kołowy z trudnej pozycji próbował przelobować jednego z najlepszych bramkarzy świata - Landina, a Duńczyk z łatwością złapał piłkę i uruchomił szybko ostatnią akcję. 

Zobacz wideo MŚ w piłce ręcznej. Arkadiusz Moryto po meczu z Arabią: Nie rozmawiajmy już o stylu

Kielczanie w rewanżu zagrali bez nominalnego prawoskrzydłowego. Nie wystąpili bowiem Arkadiusz Moryto oraz Benoit Kounkoud. W ich miejsce na prawym skrzydle grali nominalny lewoskrzydłowy, zaledwie 19-letni Marcel Latosiński, kołowy Łukasz Rogulski i prawy rozgrywający Jorge Maqueda.

Środowy pojedynek był wyrównany tylko 20 minut. Wtedy gospodarze prowadzili tylko 9:7. Do końca pierwszej połowy zdobyli jednak aż siedem goli, a stracili tylko trzy. Przed drugą połową na tablicy widniał wynik 16:10.

- Od drugiego kwadransa bardzo wyraźna przewaga gospodarzy. Nie ma co ukrywać, Aalborg jest lepszy, mający szerszą kadrę, więcej możliwości i do bólu odcinający najsilniejszą broń Kielc - grę z kołem. Na wielu płaszczyznach kielczanie długo dorównywali, trzymali się dzielnie, ale z minuty na minutę było gorzej. Przy sporej przewidywalności grze w ataku Industrii przełożyło to się na wynik - mówił komentator Eurosportu. 

W drugiej połowie wicemistrzowie Polski nie byli już w stanie wrócić do gry. Jedynym pytaniem było, jak przegrają różnicą bramek. Radość gospodarzy z wygranej została zmącona kontuzją jednego z najlepszych zawodników, rozgrywającego reprezentacji Danii - Thomasa Arnoldsena. Z powodu urazu kolana opuścił parkiet przy pomocy kolegów. 

Industria Kielce po tej porażce wciąż jest na szóstym miejscu w tabeli, ostatnim gwarantującym awans do kolejnej fazy rozgrywek. 

Zobacz także: Nazwali go "zdrajcą Rosji". Nawrocki po 20 dniach podjął decyzję, co z nim zrobić

Drużyna trenera Talanta Dujszebajewa w następnej kolejce Ligi Mistrzów podejmie Dinamo Bukareszt. Mecz rozpocznie się w środę, 26 listopada o godz. 18.45. Transmisja w Eurosporcie. 

Aalborg Handball - Industria Kielce 34:27 (16:10)

  • Aalborg: Landin, Norsten - Arnoldsen 6, Nilsson 5, Hoxer 5, Knorr 5, Buster 4, Bjornsen 3, Sagosen 2, Antonsen 1, Munk 1, P. Andersson 1, Moller 1, Jensen. 
  • Industria: Ferlin, Morawski - A. Dujszebajew 7, Sićko 6 (5), Vlah 4, Monar 3, Karalek 3, D. Dujszebajew 2, Jarosiewicz 2, Nahi, Jędraszczyk, Olejniczak, Maqueda, Rogulski, Latosiński. 

Tabela: 

  1. Fuechse Berlin  7 meczów  14 punktów  248:220
  2. Aalborg  8  13  258:229
  3. Veszprem  8  10  271:245
  4. Nantes  7  8  234:205
  5. Sporting  7  8  236:241
  6. Industria  8  5  254:265
  7. Kolstad  8  2  228:297
  8. Dinamo  7  0  196:223
Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło