Jacek Lepiarz / Deutsche Welle
15 listopada 2025, 19:46
Polski rząd może pochwalić się wieloma sukcesami - gospodarka się rozwija, a kraj cieszy się prestiżem za granicą. Pomimo tego, większość Polaków jest niezadowolona, a populistyczny PiS może wrócić do władzy - czytamy w "Die Welt".
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
"Dlaczego premier Donald Tusk pomimo pozytywnego bilansu (swoich rządów) sprawia wrażenie osłabionego?" - pyta warszawski korespondent "Die Welt" Philipp Fritz w analizie opublikowanej w sobotę (15.11.2025) na portalu gazety. Na wstępie autor zwraca uwagę na gospodarcze sukcesy Polski która, jak pisze, może pochwalić się najdłuższym w najnowszych dziejach Europy okresem wzrostu gospodarczego.
Polska pod względem tempa wzrostu zostawia Niemcy w tyle
Pod względem PKB czy tempa wzrostu, Polska od lat pozostawia w tyle inne duże kraje europejskie. Aktualne liczby MFW przewidują, że polski PKB osiągnie w tym roku 1,04 biliona dolarów, dzięki czemu Polska zepchnie Szwajcarię z 20. miejsca największych gospodarek świata. W 2025 r. Polska utrzyma godny odnotowania wzrost w wysokości 3,4 proc. "To wartości, o których Niemcy mogą tylko pomarzyć" - pisze Fritz.
Zobacz wideo Jak Tusk pompuje Brauna
Autor zwraca uwagę na nowy wizerunek Warszawy, w którym dominują nowoczesne wieżowce. "Polacy zarabiają więcej i żyją lepiej" - ocenił. Polskie przedsiębiorstwa przestały być jedynie kooperantami koncernów niemieckich i francuskich. Restrykcyjna polityka migracyjna jest akceptowana przez większość Polaków. Na zbrojenie Polska przeznacza 5 proc. PKB - wylicza niemiecki dziennikarz.
Niezadowolenie pomimo sukcesów gospodarki
Fritz nie kryje zdziwienia, że pomimo tych wszystkich sukcesów, Polacy są niezadowoleni. Rządząca koalicja pod kierownictwem Donalda Tuska nie jest lubiana, a jej poparcie wynosi obecnie 29 proc. Zdaniem korespondenta "Die Welt", PiS i Konfederacja mogą w wyborach za dwa lata zdobyć ponad połowę głosów. Może wówczas ponownie dojść do konfrontacji z partnerami w Europie. Fritz pisze, że Tusk zdaje sobie sprawę z trudnej sytuacji. Niektórzy obserwatorzy nie wykluczają przyspieszonych wyborów. Dlaczego rząd nie korzysta na gospodarczych sukcesach? - zastanawia się autor.
Poszukując przyczyn tej sytuacji, "Die Welt" cytuje szefa Fundacji Konrada Adenauera w Polsce, Tomislava Delinica, który tłumaczy, że nie jest to jedynie polski problem. "Rządy centrowe mają w wielu krajach europejskich trudności ze 'sprzedaniem' swoich sukcesów" - tłumaczy Delinic dodając, że siły umiarkowane są pod stałą presją sił populistycznych.
Wygórowane oczekiwania wyborców
W dodatku, w Polsce po ośmiu latach PiS-u, rząd Tuska według "Die Welt" znajduje się pod presją "wygórowanych oczekiwań wyborców". Podczas kampanii wyborczej Tusk obiecał liberalizację prawa aborcyjnego i cofnięcie reformy sądownictwa. "Nic z tego nie zostało zrobione" - stwierdził Fritz, tłumacząc, że rząd nie był w stanie zorganizować większości parlamentarnej do realizacji tych obietnic.
"Die Welt" zwrócił ponadto uwagę na to, że Koalicja Obywatelska Tuska w kampanii wyborczej występowała jako "Anty-PiS", bez własnej agendy pozytywnej. "Wielu wyborców do dziś nie wie, czego chce Tusk" - pisze Fritz. Rząd traci poparcie we własnych szeregach, bo nie realizuje obietnic.
Zdaniem autora wielu wyborców nie interesuje się międzynarodową rolą Polski. "A przecież Tusk ponownie zakotwiczył kraj w UE. Uniknął też konfrontacji z Brukselą, chociaż kryzys w wymiarze sprawiedliwości nie został rozwiązany" - czytamy w "Die Welt".
Zwycięstwo Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich wzmocniło dodatkowo siły odśrodkowe w koalicji, która "nie miała planu B" - jak radzić sobie z prezydentem z przeciwnego obozu, który blokuje reformy. Świadomość, że rząd nie będzie w stanie przeprowadzić reform "paraliżuje koalicję i pogłębia frustrację wśród wyborców".
"Tusk musi szybko znaleźć drogę albo do kompromisu z prezydentem Nawrockim, albo do omijania go w procesie rządzenia. W przeciwnym razie jego poparcie w sondażach pozostanie niskie, a jego koalicji będzie grozić porażka wyborcza" - pisze w konkluzji komentator "Die Welt".
Jacek Lepiarz / Deutsche Welle








English (US) ·
Polish (PL) ·