Co ze stanem zdrowia Schumachera? Niepokojące słowa

2 miesięcy temu 26

W 2013 roku Michael Schumacher uległ wypadkowi na nartach i doznał poważnego urazu mózgu. Od tamtego czasu legenda Formuły 1 nie pokazała się publicznie. Richard Hopkins, przyjaciel Niemca, dał do zrozumienia jedną rzecz.

Michael Schumacher Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

W grudniu 2013 roku czas dla rodziny Schumacherów się zatrzymał. Michael miał wypadek na nartach, uderzył głową o skałę. Po przetransportowaniu śmigłowcem do szpitala przeszedł dwie operacje z powodu urazu mózgu. Następnie przez kilka miesięcy był utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. Od dłuższego czas jego prawdziwy stan zdrowia to pilnie strzeżona tajemnica. To głównie życzenie żony siedmiokrotnego mistrza świata Formuły 1 - Corinny. Teraz głos ws. niemieckiego czempiona zabrał jego przyjaciel Richard Hopkins.

Zobacz wideo Kubica ma prosty zespół na start w legendarnym wyścigu. "Nie będzie łatwo"

Hopkins nie daje nadziei. "Czuję się nieswojo"

Poza rodziną tylko wąskie grono osób ma prawo odwiedzać Schumachera. Dostęp do niego mają jedynie były szef zespołu Ferrari Jean Todt, dyrektor techniczny Ross Brawn i Gerhard Berger. Hopkins, który pracował w Red Bullu, a wcześniej był menedżerem ds. logistyki w McLarenie, podzielił się przykrym przeczuciem. 

- Nie sądzę, żebyśmy jeszcze zobaczyli Michaela - podkreślił w rozmowie z portalem Sportbible. - Czuję się trochę nieswojo, rozmawiając o jego stanie zdrowia, ponieważ rodzina, z uzasadnionych powodów, chce to utrzymać w tajemnicy - dodał.

Hopkins został zapytany o to, czy rozmawiał szczerze z kimś, kto widział Schumachera po wypadku. Jak sam wspomniał, nie chce dzielić się takimi informacjami.

- Tak chce tego rodzina. Myślę, że to uczciwe i pełne szacunku wobec rodziny. Nawet gdybym wiedział, rodzina byłaby rozczarowana, gdybym i tak się tym podzielił - dodał.

Schumacher odcisnął mocne piętno na F1

Poza siedmioma tytułami mistrza świata w F1 Niemiec zanotował też doskonały wynik, jeśli chodzi o wygrane wyścigi (91), pole position (68) i najszybsze okrążenia (77). Niektórzy mówią, iż urodził się po to, by zwyciężać. 

- Kierowcy Formuły 1 to skomplikowani, ale pewni siebie ludzie. Dostali się do Formuły 1, ponieważ wierzą w swoje umiejętności i dzięki temu się rozwijają, a także dzięki temu, że wszyscy mówią, jacy są wspaniali i tak dalej. Michael prawdopodobnie rozwijał się dzięki temu bardziej niż większość. To zdecydowanie podsyciło jego pewność siebie - skwitował Hopkins.

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło