opracowała
Marta Wolf
9 stycznia 2026, 22:37
- Wenezuela potrzebuje prawdziwej transformacji - powiedział Edmundo Gonzalez Urrutia, wenezuelski opozycjonista. Jak dodał, krokiem do odbudowy demokratycznego kraju jest uznanie jego zwycięstwa w wyborach prezydenckich z 2024 roku. Po ogłoszeniu wygranej Nicolasa Maduro władze wydały nakaz aresztowania polityka, co zmusiło go do wyjazdu do Hiszpanii.
źródło: /x.com/edmundogu
- Krokiem do odbudowy demokratycznej Wenezueli jest wyraźne uznanie wyniku wyborów z 28 lipca 2024 roku - powiedział w piątek (9 stycznia) Edmundo Gonzalez Urrutia w rozmowie telefonicznej z premierem Hiszpanii Pedro Sanchezem. Przypomnijmy, 29 lipca 2024 roku Narodowa Rada Wyborcza ogłosiła, że Nicolas Maduro zdobył 51,95 proc. głosów, a jego kontrkandydat Edmundo Gonzalez Urrutia - 43,18 proc. Wenezuelska opozycja przedstawiła jednak protokoły z lokali wyborczych, z których wynikało, że Edmundo Gonzalez Urrutia uzyskał 73,2 proc. poparcia. Po ogłoszeniu przez reżim w Caracas zwycięstwa Nicolasa Maduro władze nasiliły represje wobec opozycji i wydały nakaz aresztowania Edmunda Gonzaleza Urruttii. Polityk został zmuszony do wyjazdu do Hiszpanii, gdzie otrzymał azyl.
"Hiszpania popiera pokojowe, demokratyczne przemiany w Wenezueli"
- Wenezuela potrzebuje prawdziwej transformacji, a żeby tak się stało, konieczne jest uwolnienie wszystkich więźniów politycznych, zakończenie prześladowań, rozbrojenie grup paramilitarnych i uszanowanie woli ludu wyrażonej 28 lipca - powiedział Edmundo Gonzalez Urrutia premierowi Hiszpanii.
"Hiszpania popiera pokojowe, demokratyczne przemiany w Wenezueli, wypracowane poprzez dialog i kierowane przez samych Wenezuelczyków" - ogłosił po rozmowie na portalu X premier Hiszpanii Pedro Sanchez. Władze w Madrycie również nie uznają wygranej Nicolasa Maduro z 2024 roku.
Zobacz wideo Amerykańska półkula. Sto lat interwencji
Maria Corina Machado: Zaprowadzimy porządek
O wyborach prezydenckich z 2024 roku przypomniała także przywódczyni wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado. "Edmundo Gonzalez Urrutia powinien natychmiast przejąć mandat konstytucyjny i zostać uznany za głównodowodzącego narodowych sił zbrojnych przez wszystkich urzędników i żołnierzy, którzy się na nie składają" - napisała w oświadczeniu, które opublikowała 3 stycznia. "Zaprowadzimy porządek, uwolnimy więźniów politycznych, zbudujemy wyjątkowe państwo i sprowadzimy nasze dzieci z powrotem do domu" - zapowiedziała Machado. "Dziś jesteśmy gotowi, by (...) przejąć władzę. Pozostańmy czujni, aktywni i zorganizowani, aż Transformacja Demokratyczna się zmaterializuje. Przemiana, która potrzebuje nas WSZYSTKICH" - napisała Machado.
Maria Corina Machado jest liderką wenezuelskiej opozycji i od lat doświadczała represji ze strony reżimu Nicolasa Maduro. Mimo prześladowań zdecydowała się pozostać w kraju. W 2025 roku Machado została laureatką Pokojowej Nagrody Nobla - komitet Noblowski docenił jej pracę na rzecz praw demokratycznych Wenezuelczyków oraz walkę o pokojowe przejście od dyktatury do demokracji.
Czytaj także: "Donald Trump zdecydował ws. Wenezueli. 'Odwołałem drugą falę ataków'". Źródło: Pedro Sanchez/X, El Pais, Maria Corina Machado/X
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!






English (US) ·
Polish (PL) ·