Polska "świeci" na fioletowo. Zima przypomniała, że nie poradziliśmy sobie ze smogiem

15 godziny temu 12

Wystarczył jeden mroźny i bezwietrzny tydzień, by normy zanieczyszczenia powietrza w polskich miastach zostały przekroczone o 500, 1000, a czasem 1500 procent. Dane z czujników smogu pokazują, że wciąż nie poradziliśmy sobie z problemem.

Smog w Polsce Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl | Airly

Piątek w Warszawie zaczął się mroźnie i słonecznie, ale mimo bezchmurnego nieba nad miastem unosiła się szara "mgła". Tyle że to nie mgła a smog. Dzięki zmianie pogody jakość powietrza w stolicy i tak się poprawiła, bo w piątek normy dla pyłów zawieszonych PM 2.5 były przekroczone "tylko" o 200 proc. 

Zobacz wideo Miłosz Jakubowski: Mieszkańcy z czasem przyzwyczają się do stref czystego transportu

Przez dużą część tygodnia wynik był kilka razy większy, a na mapach smogowych stacje pomiarowe przybrały fioletowy kolor, oznaczający najgorszą jakość powietrza. 

- 6 stycznia Warszawa była na 10. miejscu w tabeli najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie - mówiła w piątek na konferencji prasowej warszawska radna Martyna Jałoszyńska ze stowarzyszenia Wspólne Jutro. Przedstawiciele ugrupowania, w tym posłanka klubu Lewicy Dorota Olko, apelowali w piątek do stołecznego ratusza o zwiększenie wysiłków na rzecz walki z zanieczyszczeniem powietrza.

Działania interwencyjne

Przedstawiciele stowarzyszenia uważają, że miasto powinno m.in. bardziej skutecznie egzekwować przepisy o Strefie Czystego Transportu, dotyczące ograniczenia jazdy najbardziej zanieczyszczającymi samochodami w centrum stolicy. Choć strefa obowiązuje już prawie 1,5 roku, to dopiero niedawno wystawiono pierwszy mandat za złamanie przepisów. 

- Strefa Czystego Transportu to bardzo ważny element walki ze smogiem. Na co dzień może tego nie zauważamy, ale gdy dochodzi do takich sytuacji jak w ostatnich dniach, to widać, jakie ma to znaczenie - stwierdziła radna. Sam ratusz przyznaje, że dane ze stacji pomiarowych przy dużych ciągach komunikacyjnych - np. Al. Niepodległości - pokazują, że emisje z samochodów mają istotny wpływ na zanieczyszczenie powietrza. 

Przedstawiciele stowarzyszenia Wspólne Jutro wskazali, że w dniach ze szczególnie wysokim zanieczyszczeniem powietrza - które można przewidzieć, biorąc pod uwagę prognozy pogody - miasto powinno rozważyć działania interwencyjne. Wśród nich wymieniono wprowadzenie na takie dni darmowej komunikacji miejskiej, by zachęcić więcej mieszkańców do zrezygnowania z samochodu. 

Sam ratusz jedynie sugeruje, by w dniach o szczególnie wysokim poziomie zanieczyszczeń zrezygnować w miarę możliwości z jazdy samochodem lub z palenia w kominku.

Radni mają też wątpliwości wobec pomysłu, by w związku z mrozami ustawiać na ulicach koksowniki - bo chociaż pozwolą się ogrzać, to będą oznaczać dodatkowe zanieczyszczenie powietrza. Ich zdaniem miasto powinno poszukać bardziej "czystych" rozwiązań, które nie będą potęgować problemu, starając się zaradzić innemu. Podkreślili też, że działania związane z mrozem muszą uwzględniać sytuację osób w kryzysie bezdomności. 

Smog z obwarzanka

Poza samochodem głównym źródłem smogu w okresie zimowym jest spalanie paliw stałych - węgla, drewna i nie tylko - w przydomowych piecach, czyli tak zwana niska emisja. 

W samej Warszawie pozostało już stosunkowo niewiele - bo około 1500 - tak zwanych kopciuchów, czyli pozaklasowych kotłów na paliwa stałe. To najbardziej zanieczyszczające źródło ciepła (co nie oznacza, że stanowią one całość problemu - bo smog, choć w mniejszym stopniu, bierze się też z kotłów na węgiel czy drewno o wyższym standardzie, a także z kominków). 

Jednak jak informował Polski Alarm Smogowy, w całej Metropolii Warszawskiej "dymi ponad 87 tysięcy wysokoemisyjnych kotłów na węgiel i drewno".

Jak zwraca uwagę PAS, za niespełna trzy lata użytkowanie tych kotłów stanie się nielegalne na mocy uchwały antysmogowej i zakazu spalania węgla w tym obszarze. Ale dotychczasowe tempo wymiany starych kotłów na nowe źródła ciepła nie wróży sukcesu w pozbyciu się kopciuchów w tym czasie:

W 2024 roku na terenie zamieszkałym przez 3,3 miliona mieszkańców wymieniono zaledwie 2668 'kopciuchów'. W tym tempie wymiana zakończy się prawie za pół wieku.

Wśród gmin wokół Warszawy rekordzistą jest gmina Wołomin (35 tys. mieszkańców), gdzie jest wciąż 4786 "kopciuchów" oraz kotłów 3. i 4. klasy, a tuż za nią gmina wiejska Mińsk Mazowiecki z 4408 kotłami przy 16 tys. mieszkańców. W 2024 roku w tej drugiej gminie wymieniono jedynie 149 kopciuchów, a w Wołominie - zaledwie 42. Mało tego - w 2024 roku tempo wymiany kotłów w rejonie Warszawy w 2024 roku nie wzrosło, a... zmalało o ponad 1/3 w porównaniu do ubiegłego roku.

Zdaniem polityków stowarzyszenia Wspólne Jutro pokazuje to, że stolica i sąsiednie gminy potrzebują ustawy metropolitalnej, która da narzędzia do wspólnej walki ze smogiem czy lepszej koordynacji transportu publicznego. 

Dużym problemem pozostaje kryzys rządowego program Czyste Powietrze, o którym pisaliśmy wielokrotnie. W ubiegłym roku, po czasowym wstrzymaniu jego funkcjonowania i zmianach zasad, liczba wniosków o dofinansowanie na wymianę starego pieca i ocieplenie domu spadła dramatycznie. Po kilkumiesięcznej przerwie miesięczna liczba składanych wniosków wynosiła kilka tysięcy, w porównaniu do kilkunastu tysięcy w roku 2024. Dopiero pod koniec ubiegłego roku zaczęła ona rosnąć, ale w sumie od początku kwietnia do końca 2025 roku złożono niespełna 50 tys. wniosków - w porównaniu do 200 tys. w roku wcześniejszym. Eksperci mówią o utracie zaufania do programu zarówno przez beneficjentów, jak i wykonawców. Z kolei rząd przekonuje, że program dopiero "rozkręca się" po reformach, a dzięki zmianom jakość wykonywanych remontów jest wyższa. 

Polska na fioletowo

Początek stycznia przyniósł w Warszawie jeden z najgorszych epizodów smogu w ostatnich latach, ale sytuacja była też podobnie zła w innych częściach Polski. W piątek najwyższy poziom smogu był w niektórych miejscowościach na południu kraju, w tym w Kotlinie Kłodzkiej. 

W nocy z czwartku na piątek norma dla pyłów PM 2.5 była przekroczona o 1300 proc., w Nowej Rudzie - prawie 1600 proc., w centrum Opola - 900 proc., w Ostrowie Wielkopolskim - 1100 proc. 

W kolejnych dniach wg prognoz należy spodziewać się utrzymania mroźnej pogody, co - przy słabym wietrze - będzie oznaczać dalsze wysokie zanieczyszczenie powietrza.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło