- Polska nie wyklucza skargi na Węgry do unijnego Trybunału Sprawiedliwości za udzielenie azylu politycznego Zbigniewowi Ziobrze - mówił w Brukseli minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Minister sprawiedliwości o azylu dla Ziobry
W środę 14 stycznia Waldemar Żurek powiedział, że Polska nie wyklucza skargi na Węgry w sprawie udzielenia azylu politycznego Zbigniewowi Ziobrze. - Być może będziemy musieli wejść na drogę prawną i zastanowić się, czy TSUE powinien się nad tym pochylić. Bo jeżeli zrobi się taka praktyka, że kolejne kraje wewnątrz Unii będą udzielały sobie azylu swoim bądź obcym obywatelom, ale unijnym, to wspólna przestrzeń prawna zniknie. Europejski Nakaz Aresztowania stanie się fikcją, więc musimy temu przeciwdziałać, ale w sposób zgodny z prawem - mówił szef resortu sprawiedliwości.
"Zadziwiająca praktyka"
Jak podkreślił, na razie Polska nie ma oficjalnej informacji w tej sprawie. - Musimy spojrzeć na to z punktu widzenia prawnego, ale do dzisiaj nie dostaliśmy żadnego dokumentu. Czy były minister Ziobro, któremu prokuratura chce postawić ogromną listę zarzutów kryminalnych, czy rzeczywiście dostał ten azyl? Nie widzieliśmy żadnego dokumentu. To jest praktyka zadziwiająca. Ani polski MSZ, ani polska prokuratura takich dokumentów nie zobaczyli na oczy - dodał Waldemar Żurek. Na razie, jak podkreślił, dyskusje toczą się w sferze medialnej. - Widziałem wypowiedzi byłego ministra, który mówiąc kolokwialnie mataczył w tej kwestii, gdy zapytano go czy ma ten dokument, czy go widział, czy on jest udzielony - powiedział.
Wcześniej na portalu X europoseł KO Bartosz Arłukowicz poprosił obrońcę Zbigniewa Ziobry o pokazanie dokumentu i podkreślił, że nie jest on objęty tajemnicą adwokacką. "Tajemnica adwokacka w tym obszarze wiąże i to jednoznacznie. Czy Pan sugeruje, że kłamstwem jest informacja o ochronie międzynarodowej?" - odparł mecenas Bartosz Lewandowski.
Zobacz wideo Morawiecki: Ziobro nie będzie u mnie ministrem sprawiedliwości
"Węgry nie miały podstaw"
Komisja Europejska sugerowała, że Węgry nie miały podstaw, by udzielić azylu politycznego byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze. Azyl otrzymała także jego żona, a wcześniej jego zastępca w resorcie sprawiedliwości Marcin Romanowski. Obaj są podejrzewani o popełnienie przestępstw w związku z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Chodzi o ustawianie konkursów na wielomilionowe dotacje.
Rzecznik Komisji Markus Lammert zastrzegł, że Bruksela nie komentuje indywidualnych przypadków, ale przypomniał procedury i zasady. Wynika z nich, że wszystkie kraje członkowskie Wspólnoty są uznawane za bezpieczne. Rzecznik Komisji podkreślił, że we wszystkich, unijnych krajach jest gwarantowany poziom ochrony podstawowych praw i wolności. - Ta zasada jest zapisana w unijnych traktach, które zostały zresztą uzgodnione przez wszystkie państwa - powiedział Lammert. Podkreślił, że od tej zasady jest odstępstwo, ale tylko w wyjątkowych przypadkach jedno unijne państwo może udzielić azylu obywatelowi innego kraju członkowskiego.
- Jednym z takich wyjątków byłaby na przykład procedura z artykułu 7. dotycząca systemowych naruszeń unijnego prawa - dodał. Polska już tą procedurą objęta nie jest. Komisja Europejska zamknęła ją po siedmiu latach, w maju 2024 roku uznając, że nie ma w Polsce wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia europejskiego prawa. Obecnie jedynym krajem Unii wobec którego toczy się procedura z artykułu 7. są Węgry.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!








English (US) ·
Polish (PL) ·