Zostawił to w aptece. Farmaceuci pilnie alarmowali służby

2 miesięcy temu 31

Data utworzenia: 7 listopada 2025, 19:01.

Najpierw zwykłe wykroczenie, potem klasyczna "wtopa". Hajnowski dzielnicowy zatrzymał 34-latka, który w centrum miasta przeszedł przez jezdnię w miejscu niedozwolonym. Mężczyzna, gdy tylko zauważył policjanta, spanikował i schował się… w pobliskiej aptece. Tam, jak się okazało, próbował się pozbyć kłopotów, odkładając na sklepową półkę lufkę i woreczek z suszem.

Spanikował na widok policji. Marihuanę odłożył na półkę w aptece.
Spanikował na widok policji. Marihuanę odłożył na półkę w aptece. Foto: Policja

Po chwili wyszedł z apteki jak gdyby nigdy nic, a dzielnicowy ukarał go mandatem za przejście w niedozwolonym miejscu. Interwencja wydawała się zakończona, ale wtedy do policjanta podeszli pracownicy apteki z nietypową informacją. Wskazali półkę, na której leżała szklana lufka i foliowy woreczek z suszem roślinnym, zostawione chwilę wcześniej przez 34-latka.

Tak "zgubił" marihuanę w Hajnówce. Lufkę odłożył jak towar w sklepie

Dzielnicowy od razu ruszył na poszukiwania "roztargnionego" klienta. Do akcji dołączyli policjanci z patrolówki. Mężczyzna długo nie nacieszył się wolnością — mundurowi znaleźli go niedaleko, w jednej z klatek schodowych na pobliskim osiedlu. Próbował ukryć się we wnęce w ścianie budynku.

Hajnowianin został zatrzymany. Wstępne badanie narkotesterem wykazało, że zabezpieczony w aptece susz to marihuana. 34-latek jeszcze tego samego dnia usłyszał zarzut posiadania narkotyków. Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii grozi mu teraz nawet do trzech lat więzienia.

Czytaj także:

Takiej kandydatki konkurs miss jeszcze nie widział. Jednym występem przeszła do historii

Konflikt nabiera rozpędu. Nawrocki do Tuska: "Nie jesteś królem"

Źródło: Policja / fakt.pl

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło