Zmiana warty na polskim rynku pracy. Kto zastępuje obywateli Ukrainy?

6 dni temu 9

Polski rynek pracy przechodzi obecnie znaczącą transformację, której skutki mogą być odczuwalne przez lata. Od lat obserwowaliśmy dominację pracowników zza wschodniej granicy, jednak obecna sytuacja geopolityczna i gospodarcza wymusza na pracodawcach poszukiwanie kadr w coraz bardziej egzotycznych kierunkach. Obserwujemy dynamiczną rotację personelu, a luka powstała w kluczowych sektorach gospodarki jest błyskawicznie wypełniana przez nowe grupy migracyjne.

Dlaczego pracownicy z Ukrainy opuszczają Polskę i migrują na Zachód?

Mimo że obywatele Ukrainy nadal stanowią najliczniejszą grupę cudzoziemców zatrudnionych nad Wisłą, ich dominacja powoli ulega zmianie. Szacuje się, że liczba Ukraińców pracujących w naszym kraju wynosi obecnie około 800 tysięcy, a dokładne dane wskazują na poziom 779 tysięcy osób. W ostatnich latach jednak wyraźny stał się trend, w ramach którego wielu przedstawicieli tej grupy decyduje się na wyjazd z Polski i dalszą migrację na Zachód.

Kluczowym momentem, który przyspieszył te decyzje, był wybuch wojny, po którym wielu obywateli Ukrainy zdecydowało się opuścić terytorium Polski.

Zjawisko to zostało wzmocnione przez postawę państw zachodnich, które otworzyły swoje rynki pracy dla uchodźców i wprowadziły liczne ułatwienia, z których Ukraińcy chętnie skorzystali.

Kto zastępuje Ukraińców na polskim rynku pracy i skąd pochodzą nowi pracownicy?

Miejsce zwalniane przez obywateli Ukrainy jest systematycznie zajmowane przez pracowników z Nepalu, Indii oraz Filipin, którzy coraz liczniej pojawiają się na polskim rynku pracy. Liczba kadr napływających z tych kierunków rośnie w szybkim tempie, co rodzi pytania o trwałość zastąpienia dotychczasowych pracowników przez osoby z Kolumbii czy Filipin.

Dane z pierwszej połowy 2024 roku potwierdzają te obserwacje, gdyż w tym okresie wydano w Polsce ponad 173 tysiące zezwoleń na pracę dla cudzoziemców. Większość tych dokumentów dotyczyła obywateli państw Azji oraz Ameryki Południowej, przy czym zatrudnienie samych tylko osób z Kolumbii i Filipin wynosi już około 30 tysięcy.

Jak zauważył Michał Solecki, „rynek nie lubi próżni”, co w pełni uzasadnia zachodzące procesy zastępowania pracowników. Powstała luka kadrowa została w rezultacie skutecznie uzupełniona przez personel rekrutowany z Azji i Ameryki Południowej.

Czy pracownicy z Azji i Ameryki Południowej na stałe zastąpią Ukraińców w Polsce?

Michał Solecki, prezes Worksol Group, ocenia sytuację jednoznacznie, wskazując, że proces stałego zastępowania Ukraińców przez pracowników z innych krajów już faktycznie się odbywa.

Ekspert prognozuje, że nawet po ewentualnym zakończeniu wojny i wygaszeniu zachodnich programów pomocowych, powracający Ukraińcy nie odzyskają swoich dawnych stanowisk, ponieważ „nikt w Polsce nie zwolni pracownika z Azji czy Kolumbii, żeby zrobić miejsce dla Ukraińca”. W konsekwencji, jak stwierdzono w rozmowie z „WP Finanse”, osoby te nie będą miały do czego wracać i będą zmuszone zaczynać wszystko od nowa.

W jakich sektorach i na jakich stanowiskach najczęściej zatrudniani są zagraniczni pracownicy w Polsce?

Największe zapotrzebowanie na zagranicznych pracowników odnotowuje się obecnie w przemyśle, usługach administracyjnych, transporcie oraz gospodarce magazynowej. Pracodawcy wykazują przy tym największe zainteresowanie zatrudnianiem pracowników produkcyjnych oraz magazynierów.

Równie poszukiwani są operatorzy maszyn i urządzeń, a także osoby gotowe do wykonywania prostych prac fizycznych. Pracownicy ci coraz częściej zasilają szeregi firm działających w sektorze gospodarki magazynowej.

W rankingach branż angażujących kadry z zagranicy wysoką pozycję utrzymują także budownictwo oraz sektor HoReCa. Jednocześnie obserwowany jest wyraźny wzrost zatrudnienia cudzoziemców w transporcie i usługach administracyjnych.

Przeczytaj źródło