Zimowy koszmar na S7. Kierowcy od wielu godzin tkwią w korku

2 tygodni temu 15
  • Służbom wciąż nie udało się w pełni udrożnić trasy S7 między Warszawą a Gdańskiem. Po intensywnych opadach śniegu wczoraj utworzył się tam gigantyczny korek. Kierowcy utknęli w nim na cała noc.

    "Nad Warmią i Mazurami wciąż intensywne opady śniegu. Służby drogowe intensywnie pracują, aby wszystkie drogi były przejezdne. Na trasie S7 ruch w kierunku Gdańska odbywa się płynnie, spowolnienia mogą miejscami wystąpić w kierunku Warszawy" - taki komunikat opublikowała o poranku Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie.

    Od godzin popołudniowych we wtorek trasa S7 w powiecie ostródzkim była zablokowana. Korek z Gdańska w stronę Warszawy miał prawie 7 km - ciągnął się od MOP Grabin do Rychnowa. W odwrotną stronę, z Warszawy do Gdańska, auta stały na długości prawie 16 km - od Olsztynka do Rychnowa. W korku utknęło kilkaset aut.

    Mimo optymistycznych informacji ze strony służb na Gorącą Linię RMF FM wciąż dostajemy sygnały od kierowców, którzy wczoraj utknęli w korku na S7 i do tej pory nie dojechali do celu. 

    Jestem kilka kilometrów przed Mławą, nic się nie rusza od jakichś 3 godzin - relacjonował pan Andrzej, który w zatorze utknął wczoraj około godz. 17.

    Droga jest nieodśnieżona. Jest jeden pas - nie wiadomo, czy lewy, czy prawy. Są koleiny, które auta rozjechały. Nie ma możliwości normalnej jazdy - skarżył się pan Damian, kierowca ciężarówki, który utknął na obwodnicy Mławy. 

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Przeczytaj źródło