Król Achaz mówi – słyszymy to dziś w pierwszym czytaniu – że nie będzie Boga prosił i nie będzie wystawiał Go na próbę. Pobożny, szanujący Boga król? Wręcz przeciwnie. Uważał, że „ręka Boga jest zbyt krótka”, że Bóg nic nie może. Że modlitwy, proroctwa nie maja żadnego znaczenia, a liczy się jego zapobiegliwość: umiejętność prowadzenia politycznych rozgrywek, zawierania sojuszy... Czas pokazał, że w tej swojej grze przekombinował. Że ci, których wezwał na pomoc, owszem, pomogli, ale szybko okazali się groźnymi wrogami.
Józef, o którego rozterkach słyszymy w Ewangelii, posłuchał posłanego przez Boga anioła. Choć to, co usłyszał na ludzki rozum było mało wiarygodne. Ale ufał, że Bóg może. Że Bóg może wszystko.
A ja? Nie wiem co przyniesie przyszłość. Póki co nad głową po raz kolejny czarne, burzowe chmury. Ale wiem, Pan Bóg może wszystko...

3 tygodni temu
24



English (US) ·
Polish (PL) ·