Zabrakło jej na pogrzebie Urbaniaka. Druga żona artysty wyjawiła przykry powód

4 dni temu 10

Warszawa pożegnała Michała Urbaniaka w środę 7 stycznia 2026 roku na Powązkach Wojskowych, ale uwagę wielu osób przykuł brak jednej z ważnych kobiet w jego życiu - Liliany Komorowskiej. Druga żona artysty przerwała milczenie i zdradziła, dlaczego nie pojawiła się na ceremonii oraz jak dziś przeżywa stratę.

  • Pogrzeb Michała Urbaniaka w Warszawie - państwowe pożegnanie legendy jazzu
  • „Żył i czuł wielkimi nutami” - emocje bliskich i reakcje fanów po pożegnaniu
  • Komorowska żegna Urbaniaka na własnych zasadach. „Ten rozgłos nie jest mi potrzebny”

Pogrzeb Michała Urbaniaka w Warszawie - państwowe pożegnanie legendy jazzu

Michał Urbaniak - wybitny jazzman, kompozytor i aranżer - zmarł 20 grudnia 2025 roku w wieku 82 lat. Wiadomość o jego odejściu poruszyła fanów i środowisko artystyczne, bo przez dekady był jedną z najważniejszych postaci polskiego jazzu, także na arenie międzynarodowej.

Uroczystości pogrzebowe odbyły się w środę 7 stycznia 2026 roku o godz. 13:00 w Domu Pogrzebowym na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Rodzina zapowiadała ceremonię o charakterze państwowym i wojskowym, a pożegnanie zakończyło się złożeniem urny z prochami w Alei Zasłużonych.

W relacjach z uroczystości podkreślano podniosły, symboliczny charakter wydarzenia - i to, że tego dnia w jednym miejscu spotkały się osoby z różnych etapów życia artysty.

Zabrakło jej na pogrzebie Urbaniaka. Druga żona artysty wyjawiła przykry powódPożegnanie Michała Urbaniaka fot. KAPiF

„Żył i czuł wielkimi nutami” - emocje bliskich i reakcje fanów po pożegnaniu

Po śmierci Urbaniaka w mediach i sieci zaczęły pojawiać się wspomnienia, krótkie pożegnania i archiwalne materiały, które przypomniały, jak ogromny wpływ miał na polską scenę. Żona muzyka, Dorota Urbaniak, przekazała słowa, które szeroko cytowano: 

„Michał Urbaniak. Żył i czuł wielkimi nutami.” 

Dla wielu fanów to zdanie stało się symbolicznym podsumowaniem jego drogi.

Część portali odnotowała też obecność Urszuli Dudziak, byłej żony artysty. To tylko wzmocniło przekaz, że pogrzeb był nie tylko oficjalnym wydarzeniem, ale też bardzo ludzkim momentem - spotkaniem osób, które łączyły z Urbaniakiem różne relacje: rodzinne, zawodowe i przyjacielskie.

W komentarzach internautów powtarzał się podobny ton: szacunek dla twórczości, wdzięczność za muzykę, ale też refleksja, że żałoba nie wygląda identycznie u wszystkich - i nie zawsze musi odbywać się „na oczach” innych.

Komorowska żegna Urbaniaka na własnych zasadach. „Ten rozgłos nie jest mi potrzebny”

Nieobecność Liliany Komorowskiej - aktorki i drugiej żony Michała Urbaniaka - została szybko zauważona, a wokół jej braku na Powązkach pojawiły się pytania. Komorowska postanowiła je uciąć i w rozmowie z korespondentką „Super Expressu” podała konkretny powód: w dniu pogrzebu przebywała poza Polską.

Jestem w Kanadzie. Miałam bardzo ważne sprawy zawodowe, których nie mogłam przełożyć. - wyjaśniła.

Jednocześnie zaznaczyła, że nie chce przeżywać żałoby w świetle kamer i nagłówków. 

Ten rozgłos nie jest mi potrzebny. - dodała, podkreślając, że woli intymność i spokój zamiast medialnej obecności. 

Zapowiedziała też, że gdy przyleci do Polski, odwiedzi grób muzyka w swoim tempie i na swoich warunkach:

Kiedy przylecę do Polski, zapalę świeczkę na grobie Michała. Sama, bez tych sensacji.

W tej wypowiedzi najmocniej wybrzmiewa jednak emocjonalny ciężar straty. Komorowska nie kryła, że odejście Urbaniaka to dla niej trudne doświadczenie, mimo że ich małżeństwo to zamknięty rozdział:

Ogromnie przeżywam jego odejście, ale nie lubię tego robić na forum publicznym.

Nawet gdy pożegnanie ma państwową oprawę, najprawdziwsza żałoba często dzieje się w ciszy - bez fleszy, bez tłumu i bez potrzeby tłumaczenia się komukolwiek ze swoich emocji.

Zabrakło jej na pogrzebie Urbaniaka. Druga żona artysty wyjawiła przykry powód 
Przeczytaj źródło