- Pełnomocnicy pobierają od osób niepełnosprawnych ogromne opłaty za pomoc w uzyskaniu świadczeń
- Część umów pośrednicy konstruują tak, że klienci nie są świadomi finalnych kosztów
- Nadużyciom sprzyjają skomplikowane procedury przyznawania świadczeń (WZON, ZUS, dokumentacja medyczna)
- RPO i UOKiK mają sprawdzić, czy nie dochodzi do nieuczciwych praktyk i naruszenia interesów konsumentów
Szokujące praktyki pełnomocników
Do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów trafiają skargi od osób niepełnosprawnych oraz ich rodzin. Dotyczą niebotycznych kwot, pobieranych przez prywatne kancelarie za udzielanie pomocy w uzyskaniu świadczeń - zarówno świadczenia pielęgnacyjnego, jak i szczególnie skomplikowanego świadczenia wspierającego.
Jak podaje Infor.pl, opłaty za prowadzenie sprawy bywają powiązane z wysokością świadczenia i naliczane za kilka miesięcy z góry. W efekcie:
- za pomoc w uzyskaniu świadczenia pielęgnacyjnego pełnomocnicy potrafią pobierać 9861 zł, czyli równowartość trzech miesięcznych wypłat,
- w przypadku świadczenia wspierającego opłaty sięgają nawet 24 804 zł, bo rozliczane są za sześć miesięcy należnego wsparcia.
To kwoty, które dla wielu rodzin stanowią równowartość rocznych dochodów. Pokrzywdzeni podkreślają, że w wielu przypadkach nie byli świadomi, jak wysokie zobowiązania podpisują.
Złożone procedury sprzyjają nadużyciom
Wysyp tego rodzaju ofert nie jest przypadkowy. Procedura uzyskania świadczenia wspierającego jest wieloetapowa i dla wielu osób niezrozumiała, zwłaszcza gdy wymaga zebrania dokumentacji medycznej, złożenia wniosku o ustalenie poziomu potrzeby wsparcia w WZON i późniejszego kontaktu z ZUS.
Osoby z niepełnosprawnościami często nie są w stanie samodzielnie przejść całej procedury, a przeciążeni obowiązkami opiekunowie szukają pomocy z zewnątrz. To stworzyło okazję dla pełnomocników, którzy zaczęli oferować „kompleksową obsługę” za kwoty kilkukrotnie przewyższające realny nakład pracy.
Według Infor.pl niektóre kancelarie posługują się umowami tak skonstruowanymi, że klient nie jest w pełni świadomy kosztów, albo dowiaduje się o nich dopiero po fakcie. RPO ocenia, że może to prowadzić do naruszeń zbiorowych interesów konsumentów.
RPO i UOKiK interweniują
Zarówno Rzecznik Praw Obywatelskich, jak i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyglądają się sprawie i nie wykluczają podjęcia działań wobec firm stosujących nieuczciwe praktyki. Szczególne zaniepokojenie budzą sytuacje, w których pełnomocnicy pobierają opłaty naliczane jako procent świadczenia lub za wiele miesięcy do przodu, co może być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
RPO podkreśla, że celem świadczenia wspierającego jest poprawa sytuacji osób z najcięższymi niepełnosprawnościami, a nie generowanie dodatkowych kosztów. Tymczasem do biura Rzecznika wpływają relacje osób, które po zapłaceniu wygórowanych prowizji mają mniej pieniędzy niż przed uzyskaniem pomocy.
Sprawą interesuje się także Ministerstwo Rodziny, Racy i Polityki Społecznej. Jednym z możliwych kierunków działań może być stworzenie jasnych zasad dotyczących dopuszczalnych opłat za usługi doradcze oraz wprowadzenie limitów dla prowizji.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Dowiedz się więcej na temat:

3 tygodni temu
19







English (US) ·
Polish (PL) ·