Wyciek informacji o zdrowiu Cenckiewicza. Ekspert wyjaśnia granice dostępu do danych medycznych

3 tygodni temu 14

SPIS TREŚCI

  1. Kiedy służby mogą przełamać tajemnicę lekarską?
  2. Jakie dane mogą być sprawdzane?
  3. Czy doszło do naruszenia prawa?

Kiedy służby mogą przełamać tajemnicę lekarską?

Jak wyjaśnia Wojciech Rożdżeński, prawnik i adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, służby mogą uzyskać dostęp do danych objętych tajemnicą lekarską jedynie w szczególnych przypadkach. Jednym z nich jest weryfikacja osoby ubiegającej się o dostęp do informacji niejawnych. — W pozostałych przypadkach wnikanie w historię leczenia byłoby bezprawne — podkreśla ekspert.

Rożdżeński wskazuje, że proces weryfikacji opiera się przede wszystkim na wypełnieniu ankiety bezpieczeństwa, co reguluje art. 24 Ustawy o ochronie informacji niejawnych. Ankieta ta zawiera poufne informacje, które podlegają prawnej ochronie. — Ankieta po wypełnieniu stanowi tajemnicę prawnie chronioną i jest poufna. Ewentualnie jest zastrzeżona w przypadku postępowania sprawdzającego — zaznacza prawnik.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie dane objęte są tajemnicą lekarską?

Kiedy służby mogą uzyskać dostęp do danych medycznych?

Czy naruszono prawo w sprawie wycieku danych Cenckiewicza?

Jakie są konsekwencje ujawnienia danych medycznych?

Jakie dane mogą być sprawdzane?

Ekspert tłumaczy, że w sytuacji, gdy pojawiają się wątpliwości dotyczące np. choroby psychicznej czy uzależnienia od alkoholu, służby mogą przełamać tajemnicę zawodową. W takich przypadkach mają prawo wglądu w rejestry dotyczące realizowanych recept czy świadczeń medycznych udzielanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ). To, jak podkreśla ekspert, jedyna sytuacja, w której dostęp do informacji zdrowotnych jest uzasadniony.

Czy doszło do naruszenia prawa?

W kontekście sprawy Sławomira Cenckiewicza kluczowe jest pytanie, czy doszło do naruszenia poufności ankiety bezpieczeństwa. — Ankieta po wypełnieniu stanowi tajemnicę prawnie chronioną i jest poufna — podkreśla prawnik. Jeśli doszło do wycieku informacji, odpowiedzialność ponosi osoba lub organ zobowiązany do jej ochrony.

Rożdżeński dodaje jednak, że osoby, które powielają już ujawnione informacje, np. poprzez publikację w mediach, co do zasady nie naruszają tajemnicy. Tym samym kwestia odpowiedzialności za wyciek danych pozostaje w gestii organów prowadzących postępowanie.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi obecnie czynności sprawdzające w tej sprawie. Na razie nie wiadomo, kto i w jaki sposób dopuścił się ujawnienia danych dotyczących zdrowia szefa BBN. Sprawa ta ponownie zwraca uwagę na kwestie związane z ochroną danych medycznych oraz granicami ingerencji służb w życie prywatne obywateli. Jak wskazuje ekspert, przejrzystość i przestrzeganie prawa w takich przypadkach są kluczowe dla zachowania zaufania do instytucji publicznych.

Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa

Przeczytaj źródło