Ważne spotkanie u prezydenta. Siemoniak i szefowie służb wśród uczestników

9 godziny temu 4

O godz. 10:30 rozpoczęło się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem, ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz szefami służb - cywilnych i wojskowych. Rozmowa ma dotyczyć m.in. nominacji oficerskich w służbach.

Stronę rządową w Pałacu Prezydenckim reprezentują szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. 

W spotkaniu u prezydenta uczestniczą szefowie czterech służb specjalnych - dwóch cywilnych, czyli Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu, oraz dwóch wojskowych, czyli Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego. Obecnie na czele SKW stoi gen. Jarosław Stróżyk, a na czele SWW płk Dorota Kawecka. Szefowie ABW i Agencji Wywiadu to płk Rafał Syrysko i płk Paweł Szota.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapowiadał, że na spotkaniu dojdzie do wymiany informacji dotyczących "istotnych kwestii związanych z bezpieczeństwem Rzeczpospolitej, których elementem są oczywiście także funkcjonariusze i żołnierze służb specjalnych". 

Poinformujemy o konkluzjach i o rezultatach tego spotkania - zapewnił. Jak dodał, kwestie bezpieczeństwa są ponad podziałami politycznymi.

Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" wyraził nadzieję, że uda się "wyjąć poza polityczny nawias" sprawę odmowy podpisania awansów na pierwszy stopień oficerski.

Przecież to nie są polityczne osoby, ale funkcjonariusze - argumentował. Nominacji od początku listopada 2025 r. nie podpisał prezydent Nawrocki. Uzasadniał to brakiem udzielenia mu istotnych informacji dot. bezpieczeństwa państwa i odwoływaniem jego spotkań z szefami służb przez kierownictwo rządu.

Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił w środę, że młodzi ludzie, którzy chcą służyć w wojsku czy służbach specjalnych "nie mogą być brani na zakładników", a państwo powinno im ułatwiać podejmowanie służby. Wyraził nadzieję, że po czwartkowym spotkaniu będzie mógł razem z prezydentem zadeklarować, że "takich problemów więcej nie będzie".

Kosiniak-Kamysz zapewnił, że nie ma problemu z komunikowaniem istotnych kwestii prezydentowi. Jego zdaniem, jeżeli prezydent nie jest o czymś informowany, "jest to problem organizacji pracy z Kancelarii Prezydenta" i sprawa współpracowników głowy państwa.

Jestem za tym, żeby głowa państwa była informowana o wszystkich najważniejszych sprawach - oświadczył wicepremier. 

Przeczytaj źródło