Niewiele słów wypowiedziała Maryja. Święty Józef milczący. Czego nie można powiedzieć o pierwszych gościach. Ci najpierw opowiadają, następnie rozgłaszają, Symeon śpiewa hymn uwielbienia, Anna mówi „o nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem”. Jakby Słowo potrzebowało słów ludzkich. Jakby Bóg bał się przemówić z wysokości nieba, zasłonił się Dzieckiem, resztę zostawiając patrzącym i dotykającym.
Iluż ich było przez wieki. Iluż z nas nie potrafi milczeć, dzieląc się już nie opowieścią o anielskim śpiewie, żłóbku i pasterzach. Opowiadamy historię, która dotknęła naszych serca. Głosimy Tego, w którego imię otrzymujemy odpuszczenie grzechów. My, każdego dnia doświadczający mocy Jego imienia: podnoszeni, leczeni, chwytający się z nadzieją Jego ręki, nabierający mocy w chwilach zwątpienia.
Nie zawsze przechadzający się – jak Anna – po świątynnych dziedzińcach. Nie zawsze potrafiący wykrzyczeć to, co nosimy w sercu. Ale pamiętający, że rozpromieniona przebaczeniem twarz więcej powie niż ułomne słowa.

1 tydzień temu
22







English (US) ·
Polish (PL) ·