Prezydent USA Donald Trump zasugerował, że ustawa o sankcjach przeciwko Rosji i cłach na towary z państw kupujących rosyjską ropę zostanie przyjęta przez Kongres. Potwierdził też, że – wbrew twierdzeniom Władimira Putina – Ukraina nie zaatakowała jego rezydencji.
O nowych cłach prezydent USA mówił mówił podczas spotkania z dziennikarzami, w niedzielę, na pokładzie Air Force One. Uczestniczył w nim także senator Lindsey Graham, autor ustawy o sankcjach przeciwko Rosji. Trump powiedział, że cały czas rozmawia z Grahamem o legislacji dotyczącej sankcji i zaprosił go do opowiedzenia o „świetnym projekcie legislacyjnym, który nadchodzi”. – Jeśli chce się zakończyć ten konflikt, to trzeba wywrzeć nacisk na klientów Putina – stwierdził Graham.
Graham: "Prezydent wybierze liczbę od 0 do 500"
Z kontekstu wypowiedzi Grahama wynikało, że chodzi o zalegający w Kongresie od wiosny zeszłego roku projekt, który przewiduje dodatkowe sankcje na Rosję, w tym na firmy naftowe oraz „flotę cieni”, a także cła w wysokości do 500 proc. na towary z państw kupujących rosyjskie surowce. – Mam nadzieję, że projekt zostanie poddany pod głosowanie i on (prezydent) wybierze liczbę od zera do 500 - prezydent wybierze, nikt inny nie wybierze. Ale jeśli ktoś kupuje tanią rosyjską ropę, podtrzymuje machinę wojenną Putina, to staramy się, żeby prezydent miał możliwość uczynienia tego trudnym wyborem poprzez cła - oświadczył senator Graham.
Mimo poparcia przez 85 ze 100 senatorów, projekt Grahama utknął w senackiej komisji, ze względu na brak zgody Donalda Trumpa. Jeszcze w grudniu politycy w obydwu partii w Izbie Reprezentantów zapowiedzieli, że w styczniu wymuszą głosowanie nad analogicznym, choć zmienionym projektem ustawy sankcyjnej. Wersja przygotowywana w Izbie nie mówi o 500 proc. cłach, lecz o obowiązkowych sankcjach. Nowy pakiet miałby zakazywać Amerykanom inwestowania w Rosji i zawierania transakcji z rosyjskimi podmiotami oraz zamknąć lukę w sankcjach pozwalającą na import rosyjskiej ropy przetwarzanej przez rafinerie w innych krajach, m.in. w Indiach.
Trump: Ukraina nie zaatakowała rezydencji Putina
Podczas konferencji prasowej na pokładzie Air Force One Trump odniósł się też do sprawy twierdzenia Rosji o rzekomym ukraińskim ataku dronowym w nocy na 29 grudnia na rezydencję Władimira Putina w Wałdaju. Trump potwierdził doniesienia amerykańskich służb, że do takiego ataku nigdy nie doszło. – Było coś, co zdarzyło się dość blisko, ale nie miało nic z wspólnego z tym – powiedział Trump. Prezydent dodał, że początkowo uwierzył w słowa Putina, bo nie miał innych informacji, ale po sprawdzeniu sprawy nie sądzi, by do takiego ataku doszło. Ponownie wyraził przy tym nadzieję, że uda mu się doprowadzić do zakończenia wojny w Ukrainie.

1 tydzień temu
13




English (US) ·
Polish (PL) ·