Tak wygląda rzeczywistość w Chinach. Bez mieszkania nikt nie znajdzie żony? "To są szokujące historie"

2 miesięcy temu 21

Data utworzenia: 22 listopada 2025, 10:24.

Zablokowane komunikatory bez ostrzeżenia, milczące wsie, w których przez lata nie rodziły się dziewczynki, oraz miasta, gdzie bez własnego mieszkania mężczyzna praktycznie nie ma szans na żonę. W rozmowie z twórcami podcastu Mao Powiedziane i autorami książki Chiny jednego dziecka odkrywamy kraj, w którym współczesność wciąż ociera się o echo dramatycznych decyzji sprzed dekad. Nadia Urban, Piotr Sochoń i Weronika Truszczyńska opowiadają o Chinach, które trudno zobaczyć z poziomu turystycznych folderów — ale które kształtują życie ponad miliarda ludzi.

Książka "Chiny jednego dziecka" to reporterska podróż w głąb kraju, który przez dekady regulował życie swoich obywateli z niemal laboratoryjną precyzją. Nadia Urban, Piotr Sochoń i Weronika Truszczyńska — twórcy popularnego podcastu Mao Powiedziane — oddają głos Chińczykom, których dzieciństwo, rodziny i przyszłość zostały ukształtowane przez politykę jednego dziecka. Ich opowieści są pełne przemilczeń, traumy, ale też zaskakującej codzienności: od wsi, gdzie "pierwsze urodzić powinno się chłopca", po metropolie, w których warunkiem wejścia w dorosłe życie jest kosztowne mieszkanie. To nie jest książka o Chinach z podręczników. To próba zrozumienia, jak państwowe decyzje z lat 80. i 90. wciąż odbijają się echem w życiu współczesnych rodzin, często determinując ich wybory bardziej niż jakiekolwiek ekonomiczne wskaźniki.

Popularne media społecznościowe w Chinach zostały zablokowane z kilku powodów. "To stało się po zamieszkach w Rumunii"

– Jeżeli chodzi o Instagram, to Instagram jeszcze podczas moich pierwszych pobytu w Chinach był dostępny. Został zablokowany w 2014 r. po protestach w Hongkongu, dlatego, że Chińczycy mieszkający w Mainlandzie, czyli w Chinach kontynentalnych, mieli dostęp do filmów czy zdjęć z protestów w Hongkongu w roku 2014, a na przykład Facebook został zablokowany w roku 2010 po zamieszkach w Rumunii. Zawsze było tak, że jakieś konkretne wydarzenie miało wpływ na to, że aplikacja została zablokowana – powiedziała współautorka podcastu Mao Powiedziane Weronika Truszczyńska w rozmowie z Janem Kwietniewskim.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Źródło: Fakt redakcja

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło