Ranił nożem dziewięć osób, jedna nie przeżyła. Teraz wyjdzie na wolność

2 godziny temu 4

Data utworzenia: 21 stycznia 2026, 21:00.

Sąd podjął decyzję w sprawie nożownika ze Stalowej Woli. W wyniku ataku, do którego doszło w 2017 r. w jednej z tamtejszych galerii handlowej, rannych zostało osiem osób, a jedna zmarła. Konrad K. decyzją sądu został umieszczony w szpitalu psychiatrycznym, teraz jednak ma wyjść na wolność.

W galerii w Stalowej Woli ranił nożem dziewięć osób, jedna nie przeżyła. Sąd zdecydował: Konrad K. wyjdzie na wolność. Foto: LASKAR MEDIA, Magdalena Pietrusiewicz / Forum

Do tragedii w galerii handlowej w Stalowej Woli (woj. podkarpackie) doszło w październiku 2017 r. Konrad K. miał zaatakować dwoma nożami dziewięć osób. Jedna z nich zmarła. W toku postępowania prokuratura postawiła mężczyznie 18 zarzutów — w tym jeden zarzut zabójstwa i dziewięć usiłowania zabójstwa. Groziło mu nawet dożywocie, ale biegli uznali go za niepoczytalnego, nie mógł więc odpowiadać karnie.

Horror w galerii handlowej w Stalowej Woli. Nożownik ranił dziewięć osób, jedna nie przeżyła

Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu umorzył śledztwo i skierował wówczas 28-latka na przymusowe leczenie psychiatryczne. "Wtedy wszyscy mówili, że pewnie spędzi resztę życia w psychiatryku. Teraz co rok próbują go wypuścić" — opisywała w listopadzie 2025 r. pani Wiktoria, jedna z ofiar ataku.

Sąd po raz pierwszy zadecydował bowiem o wypuszczeniu na wolność Konrada K. już w 2024 r., czyli siedem lat po ataku. Po apelacji ze strony Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu, która nie zgadzała się z tą decyzją i wskazywała, że nie przeanalizowano w tej sytuacji wszystkich okoliczności, mężczyzna z powrotem trafił za mury zakładu. Sprawa wróciła jednak w listopadzie 2025 r.

To strach, złość, bezsilność, ale też poczucie niesprawiedliwości. Bo ile razy jeszcze ktoś uzna, że morderca jest gotowy wrócić do normalności, którą nam odebrał?

pisała pani Wiktoria, przyznając, że ponownie przeżywa przez to traumę po ataku.

Tarnobrzeska prokuratura i w tym przypadku złożyła odwołanie. Do czasu rozpatrzenia zażalenia Konrad K. — na wniosek śledczych — pozostawał w szpitalu. Teraz Sąd Apelacyjny w Lublinie zadecydował o wypuszczeniu mężczyzny na wolność.

Sąd zdecydował: Konrad K. wyjdzie na wolność. Decyzja jest prawomocna

Rzecznik Sądu Apelacyjnego w Lublinie sędzia Magdalena Kuczyńska przekazała PAP w środę, 21 stycznia o utrzymaniu w mocy wcześniejszej decyzji zamojskiego sądu. Oznacza to, że Konrad K. nie musi już przebywać w szpitalu psychiatrycznym — wystarczy, że będzie korzystał z terapii ambulatoryjnej.

Biegli psychiatrzy i psycholog ze szpitala w Radecznicy uznali, że nie ma już wysokiego prawdopodobieństwa, że Konrad K. może ponownie popełnić przestępstwo o znacznej szkodliwości społecznej. Sąd wysłuchał w tej sprawie także opinii innych biegłych.

— Specjaliści ze Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie zaopiniowali w ten sam sposób, że nie ma już potrzeby dalszego pobytu w szpitalu i wnioskowali o zastosowanie terapii wobec Konrada K. — wyjaśnił rzecznik Sądu Okręgowego w Zamościu Paweł Tobała.

Decyzja Sądu Apelacyjnego w Lublinie jest prawomocna. — Tym samym mężczyzna może opuścić zakład psychiatryczny — potwierdziła sędzia Kuczyńska.

(Źródło: Fakt.pl, PAP)

/6

- / LASKAR-MEDIA

Dramat rozegrał się w październiku 2017 r. w galerii handlowej w Stalowej Woli (woj. podkarpackie).

/6

- / LASKAR-MEDIA

Rannych zostało dziewięć osób. Jedna z nich zmarła.

/6

Zdzisław Surowaniec/Polska Press / East News

Rannych zostało dziewięć osób. Jedna z nich zmarła.

/6

Magdalena Pietrusiewicz / Forum

Konrad K. najpierw trafił do aresztu. Potem umieszczono go w szpitalu psychiatrycznym.

/6

- / LASKAR-MEDIA

Znicze przed galerią, gdzie doszło do ataku nożownika.

/6

- / LASKAR-MEDIA

Dramat rozegrał się w 2017 r. w galerii handlowej w Stalowej Woli (woj. podkarpackie).

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło