Atalanta Bergamo pokonała 1:0 Genoę po golu Isaka Hiena w samej końcówce spotkania. Jednym z bohaterów Atalanty był Nicola Zalewski, który dośrodkowywał piłkę z rzutu rożnego i zaliczył asystę przy trafieniu Szweda. "Nie jest graczem, który rozstrzyga mecz, ale jest bardzo sumienny" - czytamy we włoskiej prasie.
zrzut ekranu z Polsatu Sport
Atalanta Bergamo wygrała drugi mecz z rzędu w Serie A. Zespół Raffaele Palladino pokonał 1:0 Genoę po golu Isaka Hiena w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Nicola Zalewski rozpoczął to spotkanie na ławce rezerwowych, ale pojawił się na boisku w 69. minucie w miejsce Lorenzo Bernasconiego. To Polak okazał się jednym z bohaterów, gdy dośrodkował piłkę z rzutu rożnego prosto na głowę Szweda. W ten sposób Atalanta znalazła się w górnej połówce tabeli ligi włoskiej. Jak włoskie media oceniły Zalewskiego?
Zobacz wideo Piłkarze Legii balują po przegranych meczach? Kosecki: Po remisie z Lechią piłkarze bawili się w klubie
Tak Włosi ocenili Zalewskiego po tym, jak zaliczył asystę. "Błyskawiczny"
Włosi przyznali Zalewskiemu bardzo przyzwoite noty za jego występ przeciwko Genoi. "Wszedł, próbował i w końcu udało mu się asystować. Nie jest graczem, który rozstrzyga mecz, ale jest bardzo, bardzo sumienny" - pisze serwis bergamoesport.it. "Nie udaje mu się od razu wejść w mecz, tak jak z Chelsea, gra z przerwami" - dodaje calciomercato.com. "Zalewski wszedł na boisko i zagrał dobry mecz, asystując przy decydującej bramce" - zauważa tuttomercatoweb.com.
"Zalewski zagrał część meczu 'w biurze', nie przyspieszając tempa, ale nie popełnił żadnych szczególnych błędów. Wykonał rzut rożny na głowę Hiena, który strzelił decydującą bramkę" - odnotowuje włoski Eurosport. "Próbował ożywić mecz, wymyślając świetne uderzenie z dystansu, ale bramkarz Genoi był czujny i uniknął niebezpieczeństwa. Był błyskawiczny" - podsumowuje fantacalcio.it.
Warto dodać, że to była trzecia asysta Zalewskiego w tym sezonie - do tej pory Polak rozegrał 17 meczów we wszystkich rozgrywkach.
To musi poprawić Zalewski w Atalancie. "Nie ma powodu do obaw"
Zalewski grał w wyjściowym składzie Atalanty na samym początku sezonu, ale gdy doznał kontuzji w meczu z Torino z końcówki września, to stał się rezerwowym. Wyżej od Polaka w hierarchii znajdował się Davide Zappacosta, Raoul Bellanova i Lorenzo Bernasconi, co się nie zmieniło, gdy Ivan Jurić został zastąpiony przez Raffaele Palladino.
Włoscy dziennikarze zwracają na to, że Zalewski musi poprawić swoją grę w obronie, by wrócić do wyjściowego składu Atalanty.
Zobacz też: Kamień milowy Lewandowskiego. Od tych liczb może zakręcić się w głowie
- Zalewski jest bardzo dobry w atakowaniu z głębi skrzydła, jednak musi poprawić swoją grę w obronie. Myślę jednak, że nie ma powodu do obaw, bo kontuzji nabawił się prawy wahadłowy Raoul Bellanova, który do gry wróci dopiero za miesiąc, a przed Atalantą intensywny terminarz - komentuje Marina Belotti z "Corriere della Sera Bergamo" w rozmowie z Kanałem Sportowym.
Niewykluczone, że Zalewski wróci do wyjściowego składu Atalanty na hitowy mecz z Interem Mediolan, który odbędzie się w niedzielę o godz. 20:45. Zalewski grał w barwach Interu na zasadzie wypożyczenia w sezonie 24/25, a potem został wykupiony za osiem mln euro. Potem Atalanta kupiła Zalewskiego z Interu za 17 mln euro.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

3 tygodni temu
18






English (US) ·
Polish (PL) ·