Tak piłkarz Legii nazwał Goncalo Feio. Nie hamował się

3 tygodni temu 18

Goncalo Feio był trenerem Legii Warszawa w sezonie 24/25. W tym czasie Portugalczyk nie miał najlepszych relacji z Jean-Pierre'em Nsame, który aktualnie wraca do zdrowia po poważnej kontuzji. Przy okazji świąt Bożego Narodzenia Nsame wrócił do epizodu w Legii, gdy był zesłany do rezerw i został wypożyczony klubu z ligi szwajcarskiej. - Może zabrzmi mocno, ale czułem, że spotkałem tu przeciwnika - powiedział.

DLOLU Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Jean-Pierre Nsame zaliczył świetne wejście w sezon 25/26. Kameruńczyk strzelił pięć goli dla Legii Warszawa w eliminacjach do europejskich pucharów i walnie przyczynił się do awansu do fazy ligowej Ligi Konferencji. Przy okazji sierpniowego meczu Legii z Cracovią Nsame zerwał ścięgno Achillesa. Na razie nie znamy dokładnej daty powrotu Nsame do gry, ale raczej nastąpi to pod koniec sezonu. Jest też szansa, że Nsame przedłuży kontrakt z Legią do czerwca 2027 r., ponieważ obecna umowa wygasa z końcem trwającego sezonu.

Zobacz wideo Kosecki nie certoli się w sprawie Legii: Klub się totalnie skompromitował

Tak Nsame nazwał Feio. "Spotkałem tu przeciwnika"

Nsame udzielił wywiadu klubowym mediom Legii przy okazji świąt Bożego Narodzenia. Napastnik Legii odniósł się do czasów, gdy w klubie pracował Goncalo Feio. Jak powszechnie wiadomo, Nsame i Feio nie mieli najlepszych relacji.

- Jako człowiek każdy chce czuć się chciany. Mam taką zasadę: jeśli dasz mi 20-30 proc. zaufania, oddam ci dwa razy tyle. Niestety, na początku tego zaufania i realnych szans na grę było bardzo mało. Nie czułem się dobrze. Może zabrzmi mocno, ale czułem, że zamiast stać po tej samej stronie, spotkałem przeciwnika. To było wycieńczające, co było widać na boisku i co wpływało na mnie każdego dnia. Doszedłem do momentu, w którym musiałem "ratować swój umysł" i odzyskać spokój. Dlatego zdecydowałem się na wypożyczenie do Szwajcarii - powiedział.

Nsame spędził drugą część sezonu 24/25 na wypożyczeniu w Sankt Gallen, a Feio ostatecznie rozstał się z Legią po zakończeniu tamtego sezonu, nie podpisując nowego kontraktu. Aktualnie Feio pracuje w Radomiaku Radom.

Feio nazwał Nsame "żmiją". "Jest toksycznym piłkarzem i człowiekiem"

Z czego wynikał konflikt Nsame z Feio? "Przegląd Sportowy Onet" podawał, że piłkarz miał wytknąć trenerowi, że zespół za mało gra z piłką, a więcej na treningach jest "bezsensownego biegania". Feio też publicznie stwierdził, że Nsame biega za mało w trakcie spotkań. "Feio miał dyskredytować Nsame, opowiadać, że jest toksycznym piłkarzem i człowiekiem oraz nazywać go żmiją" - czytamy. Był też epizod z Nsame w rezerwach Legii.

Zobacz też: Reprezentant Polski jest ustawiony do końca życia. "2000 mieszkań"

- Nie mogę mieć piłkarzy, którzy biegają osiem kilometrów w 90 minut. To jest sprawiedliwość. Musisz biegać, jeśli chcesz grać. Jestem sprawiedliwym trenerem i nie toleruję kogoś, kto biega 8-9 kilometrów na mecz. To tyle o nim - mówił Feio nt. Nsame. - W tej drużynie trzeba zasłużyć sportowo i jako człowiek - dodawał Portugalczyk, kiedy to podjął decyzję o zesłaniu Nsame do rezerw.

- Bardzo dobrze dogaduję się z ludźmi odpowiedzialnymi za klub. Także z nowym dyrektorem sportowym. Ciągle o mnie pytają. Byłem tam zbyt krótko, by odcisnąć swoje piętno. Chcę to zmienić. Chcę udowodnić klubowi, kibicom i sobie, że wciąż mam to, czego potrzeba. Moja historia z Legią to coś niedokończonego. A ja nie lubię niedokończonych spraw - opowiadał Nsame w wywiadzie dla szwajcarskiego dziennika "Blick".

Do tej pory Nsame zagrał 22 mecze w barwach Legii Warszawa we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił osiem goli i zanotował jedną asystę.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło