Tak kibice z Polski potraktowali Świątek. Tenisistka reagować

3 tygodni temu 14

Iga Świątek może liczyć na wsparcie rodaków. Szczególnie odczuwała je podczas tegorocznych meczów Billie Jean King Cup w Gorzowie Wielkopolskim, co miało dla niej ogromne znaczenie. Otwarcie mówi o tym w rozmowie z TVP Sport. - Spędzając razem czas, jest fajnie i dobrze się bawimy. Nie zawsze to, co widzę internecie, jest odzwierciedleniem rzeczywistości - wyznała.

Iga Świątek zrzut ekranu z https://www.youtube.com/watch?v=SDmBVQVMLMg

Iga Świątek (2. WTA) ponad miesiąc temu zakończyła sezon. Jego ostatnim etapem były występy w reprezentacji Polski przeciwko Nowej Zelandii oraz Rumunii w ramach Billie Jean King Cup. Te zmagania odbyły się w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie gwiazda tenisa mogła liczyć na gorący doping kibiców.

Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany

Iga Świątek mówi wprost: "Gdy ktoś nie funkcjonuje dobrze w świecie mediów, to nie znaczy, że jest złym człowiekiem"

Do tamtych wydarzeń 24-latka nawiązała w wywiadzie dla TVP Sport, gdzie zapytano ją o to, czy "mistrzyni powinna być lubiana" i jak ona sama do tego podchodzi? Odpowiedź była bardzo złożona. - Nie powinna być lubiana... To jest kolejna rzecz, która nie zależy od nas. Myślę, że warto być uprzejmym i dobrze funkcjonować w świecie. Jednak często, gdy ktoś nie funkcjonuje dobrze w świecie mediów, to nie znaczy, że jest złym człowiekiem. Albo gdy w wywiadzie, pod wpływem emocji, coś źle powiedział, to nie oznacza, iż cały czas jest chamski. Nie patrzyłabym na to w ten sposób - zaczęła.

- Na pewno jest łatwiej, jeśli ktoś jest lubiany. Wszyscy żyjemy w społeczeństwie i czujemy, jaką energię dostajemy od wszystkich albo jak ktoś nas ocenia lub wylewa na nas hejt. To zależy od danego człowieka, czy to chłonie jak gąbka i będzie się tym przejmować, czy będzie w stanie się odciąć i pomyśleć, że (czyjeś słowa - red.) nie oznaczają, iż taka jest prawda albo jest takim człowiekiem - tłumaczyła.

Ależ słowa Igi Świątek o polskich kibicach. "Przypomnieli mi, iż jestem lubiana"

A jak sama ocenia siebie? - Nie powiedziałabym, że jestem ani tą gąbką, ani tą, która wszystko olewa. To również zależy od momentu, w którym się znajduję. Czasami łatwiej zignorować mi wszystkie negatywne rzeczy, które o mnie mówią lub piszą. Dla mnie najważniejsze jest to, co wydarzyło się w Gorzowie Wlkp. i to, jaką energię dostałam od kibiców dostałam na żywo - oznajmiła. 

Zobacz także: Ekspert przerwał milczenie ws. Świątek. "Kwestie bardzo prywatne"

Prowadzący przypomniał, że podczas BJK Cup zawodniczka poświęciła fanom wiele czasu. - Tak, bo przypomnieli mi o tym, iż jestem lubiana - to zabrzmiało nieskromnie. [...] Doceniają, że dobrze gram w tenisa, lubią mnie oglądać. Spędzając razem czas, jest fajnie i dobrze się bawimy podkreśliła. Padły także ważne słowa. - Nie zawsze to, co widzę internecie, jest odzwierciedleniem rzeczywistości - podsumowała.

Przypomnijmy, że Iga Świątek dała prawdziwy popis przed polskimi kibicami zgromadzonymi w Gorzowie Wielkopolskim. Najpierw pokonała 6:0, 6:1 Elyse Tse (913. WTA), a potem ograła 6:2, 6:0 Rumunkę Gabrielę Lee (330. WTA).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło