Kolumna samochodów Donalda Trumpa musiała pojechać na lotnisko na Florydzie inną trasą niż zazwyczaj. Jak podał Biały Dom, nagła zmiana wynikała z wykrycia podejrzanego obiektu, który stanowił zagrożenie dla prezydenta USA. Administracja Trumpa nie sprecyzowała jednak, jakiego typu obiekt zarejestrowano.