Szpitale muszą wdrażać plany naprawcze. Dyrektorzy: będziemy tworzyć "półkowniki"

3 tygodni temu 25
  • Wdrożona w tym roku reforma szpitali nakłada obowiązek na zadłużone placówki wdrożenia w 2026 roku planów naprawczych
  • Od ich realizacji zależeć będzie pomoc finansowa z Banku Gospodarstwa Krajowego 
  • Choć nad reformą oraz mechanizmem oddłużeniowym prace trwały od początku 2025 roku, do dziś nie wdrożono wszystkich wymaganych przepisów    
  • - Mamy marazm. Brakuje konkretnych informacji, jak ma wyglądać przyszły rok - ocenia ekspertka Związku Powiatów Polskich Bernadeta Skóbel

Reforma szpitali. Dyrektorzy czekają na przepisy

Obowiązująca od września br. ustawa o reformie szpitali nakłada na zarządzających lecznicami obowiązek sporządzania planu naprawczego, gdy strata netto placówki za 2025 rok przekroczy 1 proc. przychodu ogółem.

Formalnie programy naprawcze powinny być przygotowywane od kwietnia 2026 roku (po całkowitym zamknięciu roku obecnego). Jednak aby dobrze przygotować taki plan - w opinii ekspertki Związku Powiatów Polskich Bernadety Skóbel - placówki powinny zacząć nad nim pracować już teraz. Tymczasem wciąż nie przygotowano wszystkich aktów wykonawczych do ustawy.

- Mamy marazm. Już nawet nie chodzi, że brakuje tych aktów wykonawczych. Brakuje przede wszystkim konkretnych informacji, jak ma wyglądać przyszły rok. Nie wiadomo, na jakich warunkach będą finansowane świadczenia opieki zdrowotnej. Jakie będą wyceny świadczeń, jaka będzie wielkość kontraktów z NFZ, jak będą wyglądały podwyżki medyków. Brak nawet rozwiązania technicznego, instrumentu informatycznego, w którym te programy naprawcze będą przetwarzane - wylicza Skóbel.

Prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Waldemar Malinowski tłumaczy, że zarządzający szpitalami zawsze o tej porze patrzą na kolejny rok z wielką niewiadomą. 

- Nie da się napisać dobrego planu naprawczego, gdy wchodzi się w rok "w ciemno". Chyba że będziemy tworzyć, jak w latach ubiegłych, tzw. "półkowniki", które będą stały na półce i nic z nich nie będzie wynikać - podkreśla Malinowski, wskazując, że nie o to chodziło w reformie.

- Profesorowie ze Szkoły Głównej Handlowej od lat zastanawiają się, jak można w takich warunkach zarządzać. Różne rządy, różni politycy mają różne pomysły, bez ponoszenia za nie odpowiedzialności. A później wszyscy na dole muszą myśleć, co z tymi pomysłami zrobić, nie mając przy tym narzędzi. To jest przykre, ale w takich realiach żyjemy - dodaje prezes OZPSP.

Ekspertka ZPP przyznaje, że Związek od długiego już czasu otrzymuje pytania, kiedy i na jakich warunkach będzie zapowiadany instrument wsparcia finansowego szpitali z Banku Gospodarstwa Krajowego (szczegóły poniżej), jak będzie wyglądało zapowiadane wsparcie z Funduszu Medycznego na opiekę długoterminową, jakie dalsze plany w związku z wdrożeniem reformy ma Ministerstwo Zdrowia.

Powstają też pytania, co z utrzymaniem trwałości projektów realizowanych np. ze środków KPO, jeżeli ktoś zdecydowałby się w tej chwili na przekształcenia, konsolidacje, które zakłada reforma.

- Pacjenci nie zdają sobie sprawy, jak to wszystko, ta niepewność, będzie oddziaływać na ich opiekę. Jako Związek Powiatów Polskich daliśmy pani minister duży kredyt zaufania, ale zmiany w resorcie nastąpiły w lipcu (minister Izabelę Leszczynę zastąpiła Jolanta Sobierańska-Grenda - red.). Czujemy już duże zniecierpliwienie po stronie powiatów, samorządów - mówi Bernadeta Skóbel.

Oddłużenie szpitali. Pomoc Banku Gospodarstwa Krajowego

Przypomnijmy, że w lipcu br. Ministerstwo Zdrowia zapowiadało, iż po wakacjach ruszy z programem szkoleń dla dyrektorów, jak tworzyć i wdrażać plany naprawcze. Miały być one realizowane w ramach funduszy unijnych FERS.

- Nie będą to takie tradycyjne szkolenia, że wysyła się gdzieś menedżerów, dyrektorów, oni wysłuchają i dostają certyfikat. Ich program będzie miał warstwę szkoleniową, ale też warstwę coachingową. Jest bardzo konkretny i będzie to taka indywidualna pomoc w pisaniu i przygotowywaniu programów naprawczych - zapowiadała wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk

To właśnie od wdrożenia planów naprawczych przez placówki miałaby zależeć pomoc oddłużeniowa dla szpitali, płynąca z Banku Gospodarstwa Krajowego. W koncepcji resortu zdrowia dług lecznicy miał być zamieniony na dziesięcioletnią pożyczkę w BGK, poręczoną przez podmiot tworzący. Kredyt miałby być umarzalny w wysokości jednej dziesiątej, co roku, pod warunkiem realizowania przez placówkę planu naprawczego.

O tym, że na linii Ministerstwo Zdrowia - Ministerstwo Finansów - BGK trwają prace, słyszy się od początku roku. 

- Nasza oferta jest praktycznie gotowa - przedstawiliśmy potencjalne rozwiązania, finalizujemy także wewnętrzne procedury. Czekamy jednak na decyzje ustawowe - przyznał na początku grudnia w rozmowie z Business Insider prezes BGK Mirosław Czekaj. Wyliczał, że 1 mld zł rocznie miałoby trafić na pożyczki dla szpitali.

Według ostatnich informacji Ministerstwa Zdrowia z września, zadłużenie szpitali w pierwszym kwartale br. wyniosło 25,4 mld zł, w tym zobowiązania wymagalne - 3,4 mld zł.

O brakujące akty wykonawcze, mechanizm oddłużeniowy oraz szkolenia ws. planów naprawczych zapytaliśmy resort zdrowia. Odpowiedzi do czasu publikacji tego tekstu nie otrzymaliśmy.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło