Łukasz Tomczyk został nowym trenerem Rakowa Częstochowa. Czy będzie kontynuować dzieło Marka Papszuna? Prezes klubu Wojciech Cygan w rozmowie z Interią Sport pokusił się o porównanie obu szkoleniowców - tak osobowościowo, jak i pod względem piłkarskim.
Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl
Raków Częstochowa w 2026 roku wszedł w zupełnie nową rzeczywistość. Czas Marka Papszuna dobiegł końca - wszystko z powodu jego odejścia do próbującej wstać z kolan Legii Warszawa. Nowym trenerem w Częstochowie został Łukasz Tomczyk, szkoleniowiec rewelacyjnego wicelidera pierwszej ligi, Polonii Bytom. O różnicach pomiędzy tymi trenerami opowiedział Wojciech Cygan, pełniący obowiązki prezesa Rakowa.
Zobacz wideo Boruc o końcu kariery: Nikt o tym nie mówi, zwykłe wyniesie śmieci stało się problemem
Prezes porównał Papszuna z jego następcą. "Łukasz jest..."
- Po dwóch dniach pewnie ciężko rozrysować mapę różnic, ale jedną rzecz mogę powiedzieć: Łukasz jest osobą bardziej otwartą, jeśli chodzi o spotkania, o wysłuchanie osób, które w klubie są dłużej. Ale tu też się będę asekurował dodatkowym zdaniem, że w żadnym wypadku nie jest to uwaga do Marka, a po prostu różnica wynikająca pewnie z wieku Łukasza. Z momentu, w którym jest jego kariera - ocenił w rozmowie z Interią.
Przeczytaj też: Cały świat mówi o meczu Barcelony. "Naprawdę lubię Lewandowskiego, ale..."
Przeprowadzający rozmowę Przemysław Langier dopytał o stricte piłkarskie kwestie. Odpowiedź Cygana była bardzo złożona.
- Powiedziałbym o dwóch drobnych rzeczach. Jedna to kwestia techniczna: odprawy w chwili obecnej zostały częściowo przeniesione z sali gimnastycznej na boisko. Został tam postawiony ekran, by na bieżąco móc omawiać rzeczy z boiska. Druga kwestia to moje wrażenie, że duże gry, które kończą jednostkę treningową, na tej pierwszej jednostce były bardziej płynne, jest mniej uwag ze strony sztabu, ale to może wynikać z faktu, że mamy za sobą pierwszy trening, i sztab po prostu chciał się przyjrzeć - wytłumaczył.
- Nie jest typem kolegi ani szefa w znaczeniu osoby nieprzystępnej i mającej problem z komunikacją. Na pewno nie jest typem brata-łaty, który przyjdzie, poklepie i nie jest w stanie zrugać albo stanowczo powiedzieć, czego oczekuje od piłkarza - dodał prezes Rakowa.
Postać Łukasza Tomczyka w środowisku piłkarskim od dawna wzbudza duże emocje. Przez wielu jest uznawany za zdolnego trenera młodego pokolenia. To on odegrał wielką rolę w odbudowie Polonii Bytom, o której reportaż przedstawialiśmy na Sport.pl w 2024 roku. Poniżej fragment wspomnianego artykułu:
"Guantanamera, a Bytom miasto lidera!" - w tym sezonie II ligi taki okrzyk rozlegał się w bytomskiej szatni regularnie. To przyśpiewka, którą ostatnio piłkarze miejscowej Polonii upodobali sobie szczególnie. Nic dziwnego: nieczęsto zdarza się notować serię 12 ligowych zwycięstw z rzędu, co na początku tego sezonu udało się piłkarzom trenera Łukasza Tomczyka. Klub z Górnego Śląska, który w latach 60. rzucił wyzwanie Górnikowi, Ruchowi i Legii, wstaje z kolan. Po zajęciu szóstego miejsca i grze w barażach o I ligę w poprzednim sezonie, w obecnym Polonia jest w ścisłej czołówce tabeli. Wygrała aż 12 z 15 spotkań, ma 36 punktów, o trzy mniej niż prowadząca Pogoń Grodzisk Mazowiecki. I po kilku latach gry na nizinach, patrzy tylko w górę.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

3 dni temu
8





English (US) ·
Polish (PL) ·