System nie upadnie, ale się sprywatyzuje. Senator Lewicy ostrzega pacjentów

2 tygodni temu 19
  • Potrzeba całościowej reformy systemu ochrony zdrowia to jeden z postulatów pojawiających się od lat przy debatach o zdrowiu oraz wniosek płynący z ostatnich szczytów zdrowotnych
  • Najpoważniejszym problemem jest "dziura" w budżecie NFZ, ponieważ wpływy ze składki zdrowotnej przestały bilansować rosnące koszty systemu
  • Niezbędne są dotacje z budżetu państwa, który również nie jest "workiem bez dna"
  • O to, czy system ochrony zdrowia może się załamać, zapytaliśmy byłego wiceministra zdrowia, senatora Wojciecha Koniecznego

Ochrona zdrowia coraz mniej wydolna. Czy system padnie?

Lewica kilka dni temu przredstawiła pomysł na zmianę w finansowaniu ochrony zdrowia w obliczu kłopotów, jakie pojawiają się w budżecie NFZ.

Zapytaliśmy senatora Wojciecha Koniecznego, byłego wiceministra zdrowia, o to, czy system może upaść. 

- W moim odczuciu, jeżeli go nie zmienimy, to będzie się stopniowo prywatyzował, komercjalizował, ponieważ pieniędzy w systemie brakuje, a świadczenia muszą być wykonywane. Więc jeżeli utrzymamy go na obecnym poziomie finansowania, to niestety ktoś będzie musiał za to zapłacić  i będą to pacjenci, którzy będą płacić z prywatnych kieszeni - ostrzega Wojciech Konieczny.

Jak dodaje, jeżeli pytanie brzmi: "czy system padnie?", to odpowiedź brzmi: "nie, ale się skomercjalizuje, bo nie ma innej drogi".

- Gdy nie ma publicznych środków, to muszą się pojawić jakieś inne środki, bo ludzie muszą mieć opiekę - wskazuje.

Stąd - jak mówi - potrzeba dużej zmiany systemu.

Senator Lewicy liczy też na decyzyjne przyspieszenie w Ministerstwie Zdrowia, które po zmianach kadrowych naturalnie spowolniło, a także na kontynuację już gotowych pomysłów, ponieważ w resorcie czeka do wdrożenia wiele projektów przygotowanych przez poprzednie kierownictwo.

Pomysł Lewicy na reformę systemu

Przypomnijmy, że Lewica kilka dni temu (10 grudnia) przedstawiła więcej szczegółów swojego projektu reformy finansowania ochrony zdrowia.

Pomysł zakłada całkowitą likwidację składki zdrowotnej i zastąpienie jej 12-proc. podatkiem zdrowotnym z kwotą wolną 30 tys. zł. Zdaniem autorów projektu zmiana przyniesie najmniej zarabiającym oszczędności na poziomie 100-200 zł miesięcznie.

Jak przypomina Lewica, Polska wydaje 6 proc. PKB na zdrowie na tle unijnej średniej 10 proc. PKB. Według senatora Koniecznego czas odejść od „prawicowego populizmu”, który zakłada, że system może działać bez zwiększenia nakładów.

Stąd pomysł, aby finansowanie zdrowia oprzeć na trzech filarach:

  • podatku zdrowotnym,
  • podatku tłuszczowym
  • oraz przekierowaniu 80 proc. akcyzy bezpośrednio do NFZ.

- Proponujemy rozwiązanie, które będzie uderzało w wielkie korporacje, które żerują na naszym zdrowiu - przekonuje Lewica.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło