Po wielu protestach Strefa Czystego Transportu działa w Krakowie od stycznia. Wyrok wojewódzkiego sądu administracyjnego oznacza, że czekają ją drobne korekty a nie trzęsienie ziemi.
W środę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrzył cztery skargi dotyczące uchwały Rady Miasta Krakowa w sprawie Strefy Czystego Transportu (SCT). Trzy z nich – wniesione przez sąsiednią gminę Skawina, a także dwie osoby prywatne: byłego ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka i radnego miejskiego z Wieliczki Bartłomieja Krzycha – sąd odrzucił. Częściowo uwzględnił jednak skargę wojewody małopolskiego. Wyrok jest nieprawomocny.
– To dobra wiadomość dla wszystkich osób mieszkających w Krakowie, którzy cenią swoje zdrowie i zdrowie swoich bliskich. Sąd stwierdził nieważność uchwały tylko w niewielkim stopniu, ale meritum pozostało nietknięte – stwierdził Miłosz Jakubowski, radca prawny fundacji Frank Bold. WSA zwrócił uwagę na definicję mieszkańca – meldunek ma tutaj nie mieć decydującego znaczenia. Druga kwestia dotyczy przyjazdu do miasta w celach medycznych – nie będzie ono dotyczyło jedynie placówek finansowanych z NFZ. – Kluczowe jest to, że sąd podkreślił zdrowie jako wartość nadrzędną, uzasadniającą przyjęcie uchwały – dodaje Jakubowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Aleksandra Hołownia
Dziennikarka DGP. Pisze głównie o gospodarce, środowisku i energetyce.
Zobacz
Popularne Zobacz również Najnowsze
Przejdź do strony głównej

22 godziny temu
7







English (US) ·
Polish (PL) ·