Znamy pełny skład finału Pucharu Narodów Afryki 2026! O prawo dołączenia do Senegalu walczyły Nigeria oraz organizator turnieju Maroko. Do rozstrzygnięcia spotkania potrzebne były rzuty karne, w których absolutnym bohaterem okazał się marokański bramkarz Bono! Obronił aż dwie jedenastki, z czego jedną w przedziwny sposób i wprowadził Maroko do finału, dając w karnych zwycięstwo 4:2!
screen
Zarówno Nigeria, jak i Maroko w doskonałym stylu dostały się do półfinału. Ci pierwsi najwięcej kłopotów mieli poza boiskiem, bo przed ćwierćfinałowym starciem z Algierią piłkarze zastrajkowali. Grozili, że nie wyjdą na murawę, jeśli krajowa federacja nie wypłaci im należnych premii za awans. Sprawę najwyraźniej udało się załagodzić, bo ostatecznie zagrali i to tak, że pokonali Algierczyków 2:0.
Zobacz wideo Sadio Mane ratuje Senegal w półfinale PNA. Ależ emocje w końcówce! [SKRÓT MECZU]
Maroko żadnych premiowych afer nie uświadczyło. Natomiast oni akurat nie mieli na koncie kompletu zwycięstw, bo zdarzył im się w fazie grupowej remis 1:1 z Mali. Niemniej ich trzy ostatnie starcia w PNA to zero straconych goli i sześć strzelonych. Dwa z nich zdobyli w ćwierćfinale, gdzie bardzo pewnie poradzili sobie z Kamerunem.
Spotkały się więc w walce o finał dwa zespoły w naprawdę dobrej formie. W pierwszej połowie bardziej to było widać po Marokańczykach. To oni byli stroną aktywniejszą, przeważającą. Przy czym jeśli chodzi o celne strzały, to mieliśmy remis. Po jednym. W 15. minucie Ademola Lookman nie dał rady pokonać Bono ze skraju pola karnego. Zaś w 39. minucie Noussair Mazraoui ograł obrońców i z bliska uderzył w lewy róg bramki, lecz Stanley Nwabali świetnie interweniował. Interweniował, czym sprawił, że do przerwy nie zobaczyliśmy goli.
Bramkarz Nigeryjczyków pilnował, by do jego siatki nic nie wpadło. Robił to skutecznie, bo w 52. minucie znów w imponujący sposób obronił strzał Eza Abde z bliska w prawy róg bramki. Niemniej sama dobra postawa bramkarza nie wystarczyła na awans. Tymczasem Nigeria po prawie czterdziestu minutach drugiej połowy miała expected goals na poziomie 0,01. Przy czym Maroko wiele lepsze nie było. Ten strzał Abde długo był ich jedynym celnym po przerwie. Aż do... kolejnego uderzenia tego samego piłkarza w 83. minucie, które jednak znów obronił golkiper.
Regulaminowe 90 minut nie wystarczyło, byśmy poznali drugiego, po Senegalu (1:0 z Egiptem), finalistę Pucharu Narodów Afryki. Rozpoczęła się więc dogrywka. Jej pierwsza część nie przyniosła niczego, co mogłoby przechylić szalę zwycięstwa na czyjąś stronę. W drugiej zresztą też nie. Cała dogrywka dała raczej argumenty tym, którzy są zwolennikami usunięcia ich z piłki. Dwa niezbyt groźne celne strzały Marokańczyków. Tyle. Nadszedł czas rzutów karnych!
W nich nie brakowało pomyłek. Nwabali obronił strzał Hamzy Igamane w lewy dolny róg, ale po chwili jego wysiłek roztrwonił Samuel Chukwueze, nie dając rady pokonać Bono. Swoje jedenastki wykorzystali za to m.in. Achraf Hakimi czy Paul Onuachu. Ostatecznie bohaterem okazał się bramkarz Maroko. Bono kompletnie ograł Bruno Onyemaechiego. Poszedł w ciemno w lewo jeszcze przed strzałem, a Nigeryjczyk strzelił prosto w niego! Po chwili do siatki trafił Youssef En Nesyri. Maroko pokonało Nigerię w karnych 4:2 i zagra w finale Pucharu Narodów Afryki!
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

14 godziny temu
10







English (US) ·
Polish (PL) ·