Rząd chce wglądu w kody źródłowe smartfonów. Producenci protestują

5 godziny temu 6

Władze Indii chcą wprowadzić nowe przepisy zobowiązujące producentów smartfonów do udostępniania kodów źródłowych oprogramowania tych urządzeń instytucjom rządowym. Budzi to duży sprzeciw producentów obawiających się o swoje tajemnice handlowe.

Informacje o planach rządu Indii ujawniła agencja Reutera powołująca się na poufne dokumenty, do których udało jej się dotrzeć. Projekt nowych przepisów obejmuje pakiet ponad 80 regulacji, w tym punkt zakładający, że władze będą miały wgląd w kody źródłowe smartfonów. Poza tym pojawić miałby się obowiązek zgłaszania rządowi dużych aktualizacji oprogramowania przed ich wydaniem.

Rząd Indii chce zmienić prawo. Giganci technologiczni protestują

W założeniu regulacje te mają pomóc w weryfikacji mechanizmów bezpieczeństwa. Budzą one jednak sprzeciw producentów, w tym takich gigantów technologicznych jak Apple i Samsung. Argumentują oni, że takie przepisy łamałyby tajemnice handlowe i negatywnie odbiły się na użytkownikach, ponieważ proponowane ciągłe skanowanie urządzeń drastycznie skróci czas pracy baterii. Podkreślają też, że tego typu wymogów nie nakładają „główne kraje UE, Ameryki Północnej, Australii i Afryki”.

„To niemożliwe (...) ze względu na tajemnice handlowe i zasady prywatności” – podkreśliło indyjskie stowarzyszenie branżowe MAIT w poufnym dokumencie, do którego dotarł Reuters.

Ważny rynek dla producentów. Ale i trudny

Odzew producentów nie zaskakuje, ponieważ Indie to obecnie drugi co do wielkości rynek smartfonów na świecie obejmujący ok. 750 mln użytkowników. Stanowi dla producentów źródło znaczących zysków.  Agencja Reutera zauważa jednak, że mimo tego relacje między Delhi i gigantami technologicznymi pozostają napięte. Przypomina, że w przeszłości pojawiały się inne spory, m.in. w sprawie obaw o inwigilację społeczeństwa za pośrednictwem niektórych aplikacji. 

 Indyjskie ministerstwo technologii przekazało, że zaostrzenie przepisów jest konieczne, ponieważ władze chcą skuteczniej chronić dane obywateli przed rosnącą falą oszustw i wycieków danych. Jednocześnie zaprzeczyło, że rozważane jest żądanie udostępniania kodów źródłowych, chociaż, jak podkreśla agencja Reutera, wprost sugerują to rządowe dokumenty.

Źródło: foto - pexels

Przeczytaj źródło