Rosyjski oddział atakował w "gęsim stylu". "Resztę zrobiły drony i artyleria"

2 tygodni temu 18

Ukraińscy operatorzy dronów z jednostki "Strix" będącej częścią tamtejszej straży granicznej opublikowali 21 grudnia nagranie z odparcia rosyjskiego ataku na wieś Sotnyćkyj Kozaczok w obwodzie charkowskim znajdującą się na granicy rosyjsko-ukraińskiej, do którego doszło tego samego dnia. "Aby wzmocnić swój potencjał ofensywny, wróg podjął próbę przegrupowania sił w rejonie wsi Sotnyćkyj Kozaczok. W wyniku ostrzału naszych jednostek Rosjanie ponieśli straty i wycofali się" – napisało Dowództwo Sił Połączonych Ukrainy.

Jak długo trwa wojna na Ukrainie?

Gdzie miało miejsce toczące się starcie?

Co spowodowało straty wśród Rosjan?

Ilu Rosjan próbowało zdobyć przyczółek w starciu?

Na filmie widać 10-osobowy oddział Rosjan próbujący zdobyć przyczółek w ruinach budynków, jednak przez to, że cała grupa poruszała się gęsiego i żołnierze znajdowali się blisko siebie, stali się łatwym celem dla Ukraińców.

"Rosyjscy blogerzy wojenni narzekają, że dowódcy wysłali pluton gęsiego [...] w biały dzień, gdzie jedyną osłoną była dziura w ziemi" – czytamy w opisie materiału, gdzie dodano wymownie "resztę zrobiły ukraińskie drony i artyleria".

Cały oddział został wyeliminowany, a starcie w przygranicznej wsi było jednym z 12 ataków Rosjan na kierunku południowo-słobożańskim w obwodzie charkowskim odpartych przez Ukraińców 21 grudnia. W ciągu doby na całej linii frontu doszło do łącznie 93 starć, przy czym najwięcej działo się na kierunku pokrowskim. Dzień wcześniej (20 grudnia) doszło tam do aż 73 rosyjskich prób przełamania ukraińskich linii obronnych.

Przeczytaj źródło