- Roman Giertych zapowiedział projekt ustawy ograniczający dostęp do mediów społecznościowych dzieciom poniżej 15 lat
- Projekt ma być inspirowany rozwiązaniami przyjętymi w Australii, gdzie wprowadzono zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16 lat
- Choć w Europie nie ma jeszcze podobnych zakazów, częściowe regulacje istnieją m.in. we Francji
Cyfrowa rzeczywistość, realne zagrożenie
Naukowcy nie mają wątpliwości - media społecznościowe stanowią realne zagrożenie dla zdrowia psychicznego najmłodszych użytkowników. Tymczasem, jak wynika z badań przeprowadzonych przez ekspertów z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco i opublikowanych w „Journal of American Medical Association”, w ciągu zaledwie trzech lat czas spędzany przez najmłodszych w aplikacjach typu Instagram czy TikTok wydłużył się z 7 do aż 73 minut.
Czas spędzany przez dzieci przy telefonach i komputerach nie jest obojętny dla zdrowia psychicznego; wpływa na problemy ze snem, wystawia najmłodszych na cyberprzemoc. Co ciekawe, naukowcy powiązali korzystanie z mediów społecznościowych z większą podatnością na sięganie po używki. Przekłada się także na wzrost ryzyka występowania depresji – u dzieci objętych wspomnianym wcześniej badaniem objawy tego zaburzenia wzrosły aż o 35 proc.
Czy Polska podąży śladem Australii?
W swoim komunikacie poseł Giertych zapowiada chęć stworzenia przepisów wzorowanych na rozwiązaniach przyjętych w Australii, która jako pierwsza na świecie uchwaliła prawo zakazujące korzystania z mediów społecznościowych osobom poniżej 16. roku życia. O potrzebie wprowadzenia podobnych regulacji w Polsce mówił wcześniej wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.
Jak opisuje „Rzeczpospolita”, miesiąc po wejściu w życie australijskiego zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia rząd mówi o pierwszych pozytywnych efektach regulacji. Władze wskazują na ograniczenie cyberprzemocy oraz lepszą ochronę młodych użytkowników przed szkodliwymi treściami i internetowymi drapieżnikami. Premier Anthony Albanese przekonuje, że nowe prawo pomaga zerwać z nadmiernym korzystaniem z platform społecznościowych.
Jednocześnie krytycy zwracają uwagę, że wielu nastolatków szybko znalazło sposoby na obejście zakazu - m.in. przez podawanie fałszywej daty urodzenia i korzystanie z alternatywnych aplikacji. Eksperci podkreślają, że nagłe ograniczenie dostępu do mediów społecznościowych może krótkoterminowo prowadzić do drażliwości i problemów z regulacją emocji, choć w dłuższej perspektywie młodzi ludzie mogą wykształcić inne sposoby radzenia sobie ze stresem.
Czytaj więcej: Australia zakazała social mediów dla nastolatków. Widać już skutki
Choć obecnie w Europie nie funkcjonują jeszcze ogólnokrajowe zakazy na wzór australijski, w niektórych państwach obowiązują częściowe regulacje – przykładowo we Francji korzystanie z mediów społecznościowych przez młodsze dzieci wymaga zgody rodziców. Równolegle Unia Europejska wzmacnia ochronę nieletnich w ramach przepisów dotyczących usług cyfrowych, nakładając na platformy dodatkowe obowiązki związane z bezpieczeństwem dzieci.
Pomysł takiej inicjatywy poseł Giertych konsultował m.in. z przewodniczącą Komisji ds. Dzieci i Młodzieży Monika Rosą oraz byłą ministrą edukacji Barbarą Nowacką. Kolegium Klubu KO miało zaakceptować pomysł, w związku z czym Giertych oficjalnie zapowiada prace. Według portalu infor.pl projekt poselski ma być przygotowany do końca lutego.
- Ponad wszelkimi podziałami chcemy chronić dzieci przed algorytmami i uzależnieniem, które jest groźne dla psychiki i osłabia wyniki edukacyjne. Zachęcam wszystkie kluby poselskie do wsparcia tej inicjatywy – poinformował poseł na portalu X.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Dowiedz się więcej na temat:

21 godziny temu
7







English (US) ·
Polish (PL) ·