Psychoterapeuta: świąteczna reklama alkoholu przesuwa granice kulturowej akceptacji

2 tygodni temu 18

Problem z reklamami piwa w przestrzeni publicznej

Piotr Przybylski, specjalista psychoterapii uzależnień i współuzależnień, osób z syndromem DDA/DDD, pedagog opiekuńczo-specjalny i resocjalizacji, terapeuta zajęciowy, zwrócił uwagę na jedną z niepokojących kampanii reklamowych.

- Świąteczna kampania marki Browar Łomża jest przykładem społecznej nieodpowiedzialności, a nie „kreatywnej komunikacji marketingowej”. Wykorzystanie dziecięcej symboliki świąt, postaci Mikołaja i narracji rodzinnej bliskości do promowania alkoholu nie jest żartem ani neutralną estetyką. To świadome normalizowanie substancji psychoaktywnej w kontekście dzieci i rodziny – napisał na Facebooku.

Jak zaznaczył, napisał post „jako specjalista psychoterapii uzależnień i współuzależnień z ponad 30-letnim stażem klinicznym, który przez dekady pracy widzi realne skutki takich przekazów — nie w badaniach fokusowych, lecz w gabinecie terapeutycznym”.

Zauważył przy tym, że wciąż w debacie publicznej udajemy, że reklama alkoholu „nikogo nie krzywdzi”. Wyliczył, że co roku, szczególnie w okresie świątecznym, w swoim gabinecie siedzi naprzeciwko:

  • osób w nawrocie choroby alkoholowej,
  • dorosłych dzieci alkoholików, dla których święta są czasem retraumatyzacji,
  • partnerów i partnerek żyjących w napięciu i lęku,
  • ludzi, u których świąteczne „rozluźnienie” kończy się przemocą, rozpadem relacji i hospitalizacją psychiatryczną,

- "To nie są wyjątki. To jest powtarzalny kliniczny wzorzec".

Przypomniał o popularnym zjawisku zauważalnym tuż przed świętami, czyli o „rytuale alkoholowym”. - Alkohol przestaje być używką — staje się obowiązkowym elementem listy zakupów. Idzie się po chleb, mleko i prezenty dla dzieci, a po drodze „naturalnie” sięga się po alkohol. Bez refleksji. Bez pytania „czy” – dodał ekspert.

Jednocześnie zaznaczył, że reklamy świąteczne nie tworzą schematu, ale go wzmacniają i legitymizują. Pokazują, że alkohol „należy” do świąt, do rodziny, do bycia razem.

– Włączanie alkoholu w narrację dziecięcej niewinności, rodzinnego ciepła i świątecznej magii przesuwa granice kulturowej akceptacji. Wzmacnia przekaz, że alkohol: jest naturalnym elementem relacji rodzinnych, pomaga regulować emocje, „należy” do świąt i bliskości. To dokładnie ten schemat, który później — po latach — rozbijamy w terapii kawałek po kawałku. Z perspektywy zdrowia publicznego jest to działanie szkodliwe. Z perspektywy klinicznej — nieodpowiedzialne. Z perspektywy dzieci wychowujących się w domach z problemem alkoholowym — krzywdzące – podsumował.

Ponadto na koniec wskazał, że omawiana kampania pogłębia istniejące już szkody społeczne i nie ma nic wspólnego ze świętami.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło