Data utworzenia: 18 stycznia 2026, 7:00.
— Strefy wpływów nigdy nie zniknęły. Pojawia się narracja o "nowej Jałcie", że mocarstwa usiądą przy jednym stole i oficjalnie dogadają się, zamiast walczyć w strefach neutralnych. Uważam, że to totalna bzdura — mówił w rozmowie z "Faktem" Krzysztof Wojczal. Analityk, który przewidział pełnoskalową inwazję Rosji na Ukrainę w 2022 r., w programie "Świat według Polski" dodał: — Z jednej prostej przyczyny: Amerykanie nie uważają Rosjan za stronę, z którą trzeba się liczyć.
— Narracja, że będzie jakiś taki oficjalny po rozmowach trzech przywódców (Donald Trump, Xi Jinping i Władimir Putin — red.), którzy podzielą świat i wszystko będzie w porządku, to totalna bzdura. Z jednej prostej przyczyny: Amerykanie nie uważają Rosjan za stronę, z którą trzeba się liczyć. Kreml nie ma absolutnie żadnych możliwości nacisku czy gróźb stosowanych przeciwko Stanom Zjednoczonym. Oni mogą grozić Europie pociskami i czy swoim arsenałem nuklearnym, bo my takiego nie mamy — analizował Wojczal.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Źródło: Fakt online
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

1 tydzień temu
12







English (US) ·
Polish (PL) ·