Przerwał wywiad na żywo ministra Żurka. Kowalski: Jest pan draniem, trybunał stanu!

2 miesięcy temu 25

Data utworzenia: 7 listopada 2025, 20:12.

Sejm uchylił immunitet Zbigniewowi Ziobro. Decyzję chwilę po głosowaniu na żywo dla stacji TVN24 komentował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Nagle przerwał mu poseł Janusz Kowalski (PiS). — Za dwa lata Trybunał Stanu, bezwzględny Trybunał Stanu. Jest pan draniem, tyle panu powiem — powiedział polityk. Szef resortu szybko to skomentował.

Sejm uchylił immunitet Ziobrze. Kowalski w TVN24 wykrzyczał do Żurka: "drań!" Foto: TVN 24 / TVN

Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie byłego ministra sprawiedliwości, posła PiS Zbigniewa Ziobry, w związku z prowadzonym śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Głos w tej sprawie zabrał minister sprawiedliwości, który podziękował zespołowi śledczemu za "kawał dobrej roboty". — Czeka nas naprawdę dużo pracy Przywrócimy państwo prawa. Rozliczmy wszystkich tych, którzy łamali prawo. Dzisiaj jest rozpoczęta droga — mówił dla TVN24. Wtedy wywiad przerwał Janusz Kowalski, który zasugerował ministrowi sprawę w Trybunale Stanu za dwa lata. Nazwał go wprost draniem.

Ziobro bez immunitetu. Kowalski wyzwał Żurka od drani

Żurek spojrzał na Kowalskiego, po czym powiedział: "widzicie państwo właśnie, jak wygląda przywracanie praworządności". — Nie jest to lekka praca — skwitował.

Minister sprawiedliwości dopytywany był również o to, czy już w sobotę rano służby powinny zapukać do miejsc, w których może przebywać Zbigniew Ziobro. — Ja nigdy nie uprzedzam takich działań. Wszystko będzie przebiegało zgodnie z procedurami — dodał. Potwierdził również dziennikarzom, że służby gotowe są na "międzynarodowy scenariusz". — Przerabialiśmy to kilkakrotnie (...). Znamy te procedury i będziemy je egzekwować — dodał.

Sejm zadecydował w sprawie Zbigniewa Ziobry

Sejm w piątek uchylił immunitet Zbigniewowi Ziobrze we wszystkich 26 sprawach, w których Prokuratura Krajowa chce postawić mu zarzuty związane z Funduszem Sprawiedliwości. Posłowie zgodzili się też na jego zatrzymanie i ewentualne tymczasowe aresztowanie.

Przypomnijmy, że śledczy zarzucają byłemu ministrowi sprawiedliwości m.in. "ustawianie" konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, działanie na korzyść współpracowników i na swoją korzyść polityczną, a także na szkodę państwa i interesu publicznego.

Czytaj także:

Zostawił to w aptece. Farmaceuci pilnie alarmowali służby

Jarosław Kaczyński bierze sprawy w swoje ręce. Zapowiedział wielką akcję pod szpitalem

Przeczytaj źródło