Promotor Anthony'ego Joshuy, Eddie Hearn zabrał głos na temat potencjalnego zakończenia kariery przez boksera. Taka decyzja miała być pokłosiem strasznego wypadku, w którym Anglik uszedł z życiem, ale na miejscu zginęło dwóch jego przyjaciół i współpracowników. Zdaniem 46-latka, gdyby Joshua nie wrócił do ringu, nie należy mieć do niego pretensji.
Marco Bello / Action Images via Reuters
Anthony Joshua uległ poważnemu wypadkowi w Nigerii w poniedziałek 29 grudnia. Anglik miał ogrom szczęścia, gdyż nie odniósł większych obrażeń. Niestety na miejscu zginęło dwóch jego przyjaciół: Sina Ghami i Kevin "Latif" Ayodele. Był mistrz świata zabrał głos na temat tych wydarzeń, o czym informował na łamach Sport.pl Szymon Mańkowski: Joshua przerwał milczenie po tragicznym wypadku. Poruszające. Kilka dni później wuj sportowca, Adedamola Joshua w rozmowie z "The Punch" poinformował, że "AJ" podjął decyzję o zakończeniu kariery. Niemniej jednak od samego pięściarza takiej informacji wciąż nie uzyskaliśmy.
Zobacz wideo "Rugby na wózkach to nie jest miękki sport. To jest murdeball"
Do całej sprawy odniósł się promotor Anglika, Eddie Hearn. 46-latek przyznał, iż nie ma pewności co do tego, czy jego podopieczny wróci w przyszłości na ring. Dodał także, iż jest w stałym kontakcie z Anthonym. - Rozmawiałem z Joshuą kilka razy. Na razie potrzebuje czasu. Dziwi mnie, że teraz wszyscy pytają tylko o przyszłość jego kariery. Teraz nie chodzi o boks ani o karierę. Anthony próbuje poradzić sobie z osobistą tragedią - przekazał mężczyzna.
Trauma, z jaką zmaga się obecnie 36-latek może przynieść różne rozwiązania w przyszłości. Hearn jest zdania, iż bez względu na to, jaką decyzję odnośnie swojej kariery podejmie pięściarz, będzie on potrzebował wsparcia, a nie krytyki. - Teraz trzeba mu dać czas. Nie ma pasów, nie ma zobowiązań. Może nie walczyć przez dwa, trzy lata, a może w ogóle nie walczyć - kontynuował.
Eddie Hearn wciąż wierzy, iż Joshua w przyszłości zdecyduje się jeszcze pojawić między linami. - Jeśli nie wróci na ring, nikt nie ma prawa go obwiniać ani potępiać. Ale nadal wierzę, że wróci - zakończył.
Ostatnią zawodową walką Antony'ego Joshuy był pojedynek w Kaseya Center w Miami przeciwko Jake'owi Paulowi. Starcie, którego rozstrzygnięcie mogło być znane "z góry", zakończyło się znokautowaniem Amerykanina przez byłego mistrza świata w szóstej rundzie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

1 dzień temu
7





English (US) ·
Polish (PL) ·