Prezydent Karol Nawrocki zaprosił szefa Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Radosława Sikorskiego, na spotkanie w Pałacu Prezydenckim, które ma dotyczyć kwestii obsady placówek dyplomatycznych i rozwiązania trwającego sporu między Pałacem Prezydenckim a resortem dyplomacji. Spotkanie zostało ogłoszone przez szefa prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, Marcina Przydacza, i ma na celu wypracowanie porozumienia w sprawie obsady ambasad oraz powrotu do praktyki uzgadniania stanowisk między prezydentem a MSZ.
- Przyczyny zaproszenia: spór o obsadę placówek dyplomatycznych
- Przydacz wprost o decyzjach Sikorskiego
- Brak wcześniejszego porozumienia
Przyczyny zaproszenia: spór o obsadę placówek dyplomatycznych
Prezydent Nawrocki zdecydował się na formalne zaproszenie Radosława Sikorskiego po miesiącach napięć dotyczących nominacji ambasadorskich. W wielu polskich placówkach dyplomatycznych nadal funkcjonują kierownicy w randze chargé d’affaires. Ten stan rzeczy jest wynikiem konfliktu pomiędzy stroną rządową a pałacem prezydenckim, który zaczął się od decyzji szefa MSZ o odwołaniu ponmad 50 ambasadorów. Spotkanie prezydenta i szefa MSZ ma się odbyć 26 stycznia.
Przydacz wprost o decyzjach Sikorskiego
Szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta, Marcin Przydacz, nie pozostawił wątpliwości co do źródeł problemu. Wskazał wprost na decyzje podjęte przez ministra spraw zagranicznych:
W wielu placówkach funkcjonują kierownicy w randze chargé d’affaires. Nie jest to sytuacja optymalna. Prezydent od samego początku objęcia urzędu wskazywał, że problem ten został odziedziczony po poprzedniej sytuacji, a wynika z pierwotnej decyzji ministra Sikorskiego o odwołaniu do kraju 50 ambasadorów bez słowa merytorycznego uzasadnienia.
-Powiedział Przydacz
Według Karola Nawrockiego brak stabilnych nominacji ambasadorskich to efekt jednostronnych decyzji MSZ, które do dziś nie zostały skorygowane w drodze porozumienia z prezydentem.

(Marcin Przydacz) fot. Pawel Wodzynski/East News
Brak wcześniejszego porozumienia
Jak ujawnił Marcin Przydacz, zaproszenie dla Radosława Sikorskiego to efekt niespełnionych ustaleń z wcześniejszego spotkania w Pałacu Prezydenckim. Prezydent miał oczekiwać konkretnych działań po stronie MSZ, a wstępne uzgodnienia miały zostać potwierdzone w oficjalnym piśmie ministra. Według relacji Przydacza dokument, który trafił do prezydenta, odbiegał w istotny sposób od wcześniejszych ustaleń.
Niestety, stało się tak, że pismo, które trafiło do prezydenta nie odpowiadało tym wstępnym ustaleniom. Szło zupełnie w poprzek ustaleniom, które prezydent poczynił z ministrem Sikorskim.
-Stwierdził Marcin Przydacz
W odpowiedzi głowa państwa wystosowała własne pismo i zaprosiła szefa dyplomacji na kolejne spotkanie, licząc na zmianę podejścia MSZ i powrót do wieloletniej praktyki uzgadniania nominacji ambasadorskich między rządem a prezydentem.

22 godziny temu
6







English (US) ·
Polish (PL) ·