Sebastian Staszewski w książce "Lewandowski. Prawdziwy" opisał sytuację, w której działacze FC Barcelony poprosili Polaka o zaprzestanie strzelania goli w końcówce sezonu 2022/23. W wywiadzie z Bogdanem Rymanowskim napastnik odniósł się do tej sprawy, a jego słowa cytują najważniejsze sportowe media w Hiszpanii.
Fot. REUTERS/Pablo Morano
Sezon 2022/23 był pierwszym dla Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Polak wywalczył z klubem mistrzostwo Hiszpanii i został królem strzelców La Ligi z dorobkiem 23 goli. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek działacze "Dumy Katalonii" mieli jednak do napastnika nietypową prośbę. Chcieli, by... przestał zdobywać bramki. Całą sprawę opisał Sebastian Staszewski w książce "Lewandowski. Prawdziwy".
Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. "Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie"
Tak Lewandowski odpowiedział na pytanie Rymanowskiego
Jeśli Lewandowski strzeliłby w tamtym sezonie ligowym 25 goli, to FC Barcelona musiałaby zapłacić Bayernowi Monachium dodatkowe 2,5 mln euro. Katalończycy przy fatalnej sytuacji finansowej woleli tego uniknąć. O tę sytuację Lewandowskiego zapytał Bogdan Rymanowski na swoim kanale na platformie YouTube. "Lewy" dał do zrozumienia, że takie zachowanie ze strony Barcelony rzeczywiście miało miejsce.
- Pomidor [śmiech]. Są takie rzeczy, o których nie chcę mówić. Za duży szacunek mam do Barcelony czy ludzi, którzy tam pracują. Wiedziałem, w jakiej sytuacji znajduje się klub. Wiele było sytuacji, które trzeba było swoim kosztem dla dobra tego klubu gdzieś... - tutaj wtrącił się Rymanowski - Chodziło o to, że gdybyś strzelał więcej bramek, to Barcelona musiałaby zapłacić poprzedniemu klubowi?
- Tak, w skrócie chodziło o jakąś premię. Wiadomo, że w tamtym okresie Barca szukała każdego euro, a to nie była mała kwota. To mi nic nie zmieniało, ja z tym nie mam problemu - dodał.
W Hiszpanii poruszenie po słowach Lewandowskiego
Rozmowa Rymanowskiego z Lewandowskim odbiła się szerokim echem w Hiszpanii. Tamtejsi dziennikarze przytaczają głównie wypowiedzi Polaka na temat prośby działaczy Barcelony. Ciekawych wątków w wywiadzie było mnóstwo, ale ten konkretny zaskoczył najwyraźniej wszystkich.
"Nie wdając się w szczegóły, polski napastnik wyjaśnił, że to nietypowa sytuacja w jego karierze, choć unikał wskazywania kogokolwiek i wywoływania kontrowersji" - pisze "Mundo Deportivo".
"Napastnik wyjaśnił, że wszystko wiązało się z premią uzgodnioną przy jego transferze, w czasie, gdy klub musiał być niezwykle ostrożny z wydatkami" - dodano.
"Lewy odniósł się do tej dziwnej prośby, z którą nigdy wcześniej się nie spotkał" - podkreślił "Sport".
"Lewandowski potwierdził, że zdawał sobie sprawę z trudnej sytuacji finansowej Barcelony w tamtym czasie" - pisze "AS".
"Polski napastnik wyjaśnił, co się stało, gdy na dwie kolejki przed końcem sezonu La Ligi 2022/23 spotkał się z kilkoma członkami zarządu klubu, którzy poprosili go, aby nie strzelał już więcej goli. W tym momencie drużyna matematycznie zapewniła sobie już tytuł, a Lewandowski prowadził w klasyfikacji strzelców z 23 golami" - czytamy w "Marce".
Czytaj także: Prawda w końcu wyszła na jaw. Oto, jaką osobą jest Robert Lewandowski
Hiszpanie są przekonani, że Lewandowski nie zamierzał swoimi słowami obrazić Barcelony, stąd o pewnych rzeczach starał się mówić dyskretnie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

2 tygodni temu
13







English (US) ·
Polish (PL) ·