Diogo Jota zginął w wypadku samochodowym w lipcu zeszłego roku, a Liverpool zastrzegł numer 20 na jego cześć. Teraz o Portugalczyku wspomniał jeden z komentatorów Canal+ Sport, który pracował przy meczu Liverpoolu z Nottingham Forest (1:0). "Rafałowi Nahornemu peron odjechał dawno temu, ale go trzymają po znajomości" - piszą internauci na portalu X. Polski komentator rozpętał burzę. Te słowa nigdy nie powinny paść. "Dno"
Diogo Jota zginął w wypadku samochodowym w lipcu zeszłego roku, a Liverpool zastrzegł numer 20 na jego cześć. Teraz o Portugalczyku wspomniał jeden z komentatorów Canal+ Sport, który pracował przy meczu Liverpoolu z Nottingham Forest (1:0). "Rafałowi Nahornemu peron odjechał dawno temu, ale go trzymają po znajomości" - piszą internauci na portalu X. 
16 godziny temu
7





English (US) ·
Polish (PL) ·