Pojechali w siedmiu zawodników do mistrza Polski. Niebywałe, co się stało

3 tygodni temu 21

Siatkarze PGE Projekt Warszawa śmiało mogą zostać uznani za bohaterów tego roku w świecie siatkówki. Pojechali do Lublina w zaledwie siódemkę, trzech z nich grało nie na swoich pozycjach, a i tak mocno postraszyli mistrzów Polski.

Mecz Luk Lublin - Projekt Warszawa Screen serwis X - Polsat Sport

Takiej historii w PlusLidze już dawno nie było. Na hitowy mecz 2. z 1. drużyną ligi: BOGDANKA Luk Lublin -PGE Projekt Warszawa goście przyjechali zaledwie w siódemkę! Nie mogli grać m.in. z powodu choroby: Linus Weber, Bartosz Bednorz, Jakub Kochanowski oraz Karol Kłos. W efekcie na przyjęciu grał nominalny libero Damian Wojtaszek, na środku rozgrywający Michał Kozłowski, a na ataku środkowy - Brandon Koppers. 

Zobacz wideo Bartosz Bednorz po wygranej Warszawy z Kędzierzynem-Koźlem: Oddychaliśmy rękawami, ale pokazaliśmy, że mamy charakter

Zespół Projektu do 22 grudnia wnioskował o przełożenie meczu z przyczyn losowych. Władze ligi ze względu na nagromadzenie terminów, nie przystały na prośbę warszawian.

- Pytaliśmy Damiana Wojtaszka, czy kiedykolwiek w swojej karierze grał na przyjęciu. Mówił, że lata temu. Będzie musiał sobie jednak przypomnieć, kiedy ostatni raz atakował. A np. Michał Kozłowski został posłany na bardzo nierówny bój z rywalami na siatce. Życzymy im podwójnego zdrowia, bo mecz siatkówki trzeba skończyć w szóstkę, a Warszawa jest bliska przekroczenia limitu - mówili komentarzy Polsatu Sport przed meczem. 

- To dziwna sytuacja. Zobaczymy, w jakiej będą grać konfiguracji. Mogą mieć super przyjęcie, ale nie będą mieć dużo atutów w ataku. Musimy zrobić swoje, zdobyć trzy punkty - dodawał Stephane Antiga, trener lublinian. 

Goście w tak okrojonym składzie walczyli niesamowicie. Pierwszego seta przegrali na przewagi! - 25:27. Druga partia niespodziewanie znów była bardzo wyrównana. Gospodarze grali słabo, a warszawianie imponowali walecznością. 

- Co tam się działo na przerwie. Oni tego meczu nie czują, oni nie przejęli tego meczu. To mecz poniżej ich możliwości - mówili komentatorzy na czasie lublinian, gdy padło kilka słów kur**. 

Od stanu 22:22 gospodarze zdobyli trzy punkty z rzędu i prowadzili 2:0. W trzeciej partii zmęczeni goście przegrywali już 4:10, a mimo to potrafili wrócić do gry. W końcówce zdobyli trzy punkty z rzędu i przegrywali tylko 20:21! Gospodarze nie wykorzystali dwóch piłek meczowych i było 24:23! Przy trzeciej meczowej Tille z zagrywki posłał piłkę w siatkę. 

Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobył Mateusz Malinowski - 15., a dla przegranych Koppers (18.). 

Zobacz także: Było 25:19, 25:15, 24:22. I nagle sensacyjny zwrot! Mecz roku w PlusLidze

Mistrzowie Polski awansowali na pozycję lidera PlusLigi. W 13 spotkaniach mają 30 punktów, dwa więcej od Projektu. 

BOGDANKA Luk Lublin w następnym meczu podejmie InPost ChKS Chełm, a PGE Projekt Warszawa zagra u siebie z Jastrzębskim Węglem. Oba mecze 28 grudnia o godz. 17.30. 

BOGDANKA Luk Lublin - PGE Projekt Warszawa 3:0 (27:25, 25:22, 25:15)

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło