- Od 1 stycznia 2026 roku wchodzą w życie nowe przepisy UE, które podwyższą ceny importowanego sprzętu AGD i części samochodowych
- Podatek CBAM ma na celu wyrównanie konkurencji między producentami z UE a krajami, gdzie emisja CO2 nie jest opłacana
- Bruksela wprowadza nowe regulacje, by uniemożliwić obejście podatku poprzez przenoszenie produkcji poza Unię, co może wymusić wyższe ceny lub zmianę dostawców
Co to jest podatek CBAM i co przez niego zdrożeje?
Jak informuje Super Express, od nowego roku w życie wchodzi podatek CBAM, czyli Carbon Border Adjustment Mechanism, który może znacząco podnieść ceny importowanych produktów.
CBAM to opłata nakładana na towary importowane spoza UE, jeśli ich producenci nie ponoszą kosztów emisji CO2. W związku z tym spodziewany jest wzrost kosztów m.in. pralek, pieców kuchennych, pił ogrodowych oraz drzwi samochodowych.
W praktyce chodzi o to, by wyrównać szanse producentów europejskich, którzy płacą około 80 euro za tonę CO2, z przewagą krajów o niższych standardach klimatycznych.
Końcowy wykaz produktów, które zostaną objęte nowymi przepisami, będzie zależał od dwóch elementów: ilości surowców podlegających mechanizmowi CBAM użytych przy wytwarzaniu (np. stal czy aluminium) oraz stopnia ryzyka, że produkcja może zostać przeniesiona poza Unię Europejską, aby uniknąć opodatkowania.
Dlaczego ceny pójdą w górę w Polsce?
Choć podatek formalnie dotyczy importerów spoza UE, jego skutki odczują także europejscy producenci i konsumenci. Firmy w UE często korzystają z tańszych komponentów spoza Unii, np. z Chin.
Nałożenie dodatkowego obciążenia finansowego zmusi do podniesienia cen lub zakupu droższych produktów w Europie. W obu przypadkach koszt ten obciąży końcowego klienta.
Decyzja Brukseli spotkała się z krytyką ze strony największych partnerów handlowych, w tym Chin i Indii, które określają CBAM jako „jednostronną miarę handlową, a nie środek ochrony klimatu”.
W odpowiedzi Komisja Europejska planuje wprowadzenie programów wsparcia dla unijnych eksporterów, które mają utrzymać ich konkurencyjność na rynku globalnym.
Nowe przepisy są próbą uszczelnienia systemu, który dotychczas pozwalał niektórym producentom na obejście podatku, np. poprzez przenoszenie produkcji do państw trzecich.
Dzięki temu UE chce ograniczyć import towarów powstających w krajach o niższych standardach klimatycznych i zwiększyć sprawiedliwość konkurencji na rynku europejskim.
Dla polskich konsumentów oznacza to jedno: podwyżki cen codziennych produktów, w tym sprzętu AGD i części samochodowych, których używamy na co dzień. Eksperci przewidują, że wiele firm będzie zmuszonych wprowadzić wyższe ceny, aby pokryć nowe zobowiązania fiskalne, co bezpośrednio przełoży się na wydatki ponoszone przez klientów.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Dowiedz się więcej na temat:

3 tygodni temu
13




English (US) ·
Polish (PL) ·