Państwo zakaże dostępu do amerykańskich platform internetowych? Facebook, Instagram, YouTube i X na czarnej liście

7 godziny temu 7

Zakaz korzystania z mediów społecznościowych miałby funkcjonować na wzór rozwiązań przyjętych w Australii

To właśnie Australia była pierwszym krajem na świecie, w którym wszedł w życie zakaz dotyczący korzystania z mediów społecznościowych przez osoby nieletnie. Pomysł uzyskał poparcie niemal 77 proc. społeczeństwa i obejmuje takie platformy jak: Facebook, Instagram, Snapchat, Threads, TikTok, X, YouTube i Reddit, a także serwisy streamingowe Kick i Twitch.

Restrykcjami nie są natomiast objęte m.in.: Discord, GitHub, Google Classroom, LEGO Play, Messenger, Pinterest, Roblox, Steam, WhatsApp, YouTube Kids oraz 4chan. Lista ta nie jest jednak ostateczna – rząd Australii rozważa rozszerzenie zakazu również na gry online.

Koniec kontroli rodzicielskich – platformy same muszą weryfikować wiek użytkownika

Kluczowym elementem nowych przepisów jest to, że to same platformy społecznościowe, a nie dzieci czy ich rodzice – muszą egzekwować zakaz. Zobowiązano je do podejmowania „rozsądnych kroków” w celu uniemożliwienia dzieciom dostępu do serwisów oraz do stosowania technologii weryfikacji wieku, takich jak przesyłanie oficjalnego dokumentu tożsamości czy rozpoznawanie twarzy lub głosu.

Rząd nie sprecyzował jednak, jakie dokładnie technologie powinny być stosowane. Za poważne lub powtarzające się naruszenia przepisów platformom grożą kary finansowe sięgające nawet 49,5 mln dolarów australijskich (ok. 32 mln dolarów amerykańskich).

Platformy społecznościowe, które otrzymały rok na dostosowanie się do nowych regulacji, początkowo argumentowały, że zakaz będzie nieskuteczny i trudny do wdrożenia, może prowadzić do izolowania wrażliwych nastolatków oraz spychania ich do niekontrolowanych zakamarków internetu. Podnosiły również kwestie zagrożeń dla prywatności użytkowników. Ostatecznie jednak ogłosiły, że dostosują się do nowych przepisów. Już w ubiegłym tygodniu aplikacje należące do Meta – Instagram, Facebook i Threads – rozpoczęły dezaktywację kont użytkowników poniżej 16. roku życia.

Setki tysięcy kont w mediach społecznościowych zostały dezaktywowane

Na efekty ustawy nie trzeba było długo czekać. Jak czytamy w oficjalnym oświadczeniu firmy Meta, od momentu wejścia w życie prawnego zakazu posiadania kont w mediach społecznościowych przez dzieci poniżej 16. roku życia, w Australii zamknięto 550 tysięcy nastoletnich profili na Facebooku, Instagramie i Threads.

Kolejnym skutkiem nowych przepisów jest wyraźny spadek zasięgów australijskich influencerów – niektórzy z nich odnotowują spadki wyświetleń sięgające nawet 90 proc. W przypadku twórców internetowych w Australii, ze względu na język, ich baza odbiorców jest zazwyczaj międzynarodowa, jednak odpływ młodszej części użytkowników okazał się znaczący.

Według badania przeprowadzonego w 2025 r. aż 96 proc. australijskich dzieci w wieku 10–15 lat korzystało z platform społecznościowych, a siedmioro na dziesięcioro z nich miało kontakt ze szkodliwymi treściami.

Teraz wprowadzenie zakazu dostępu do mediów społecznościowych zapowiadają posłowie PO

Prace nad projektem ustawy zakazującej dostępu do portali społecznościowych zapowiedział poseł PO Roman Giertych na swoim profilu w serwisie X.

@GiertychRoman / Materiały prasowe

Obawy posła Giertycha znajdują potwierdzenie w opiniach ekspertów: "Obecnie prawo w Polsce nie jest w stanie skutecznie chronić dzieci przed zagrożeniami w mediach społecznościowych" – przyznaje medioznawczyni z UMCS, dr Ilona Dąbrowska.

Ekspertka podkreśla, że współczesny rodzic mierzy się z ogromnym wyzwaniem, próbując ograniczyć dzieciom dostęp do niebezpiecznych treści. Jej zdaniem kontrola rodzicielska na urzadzeniach młodych użytkowników jest jednym z narzędzi sprawowania opieki, jednak należy pamiętać, że dzieci często potrafią omijać tego rodzaju zabezpieczenia.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, przeciwnicy ograniczania dostępu nieletnich do platform społecznościowych wskazują, że może to zostać uznane za naruszanie cyfrowej wolności młodych ludzi. "Nie podzielałabym opinii, że zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla dzieci jest ograniczeniem ich wolności. To przede wszystkim forma zabezpieczenia przed realnymi zagrożeniami" – podkreśla dr Dąbrowska.

Parlament Europejski w listopadzie przyjął bowiem dokument wyrażający zaniepokojenie zagrożeniami dla zdrowia fizycznego i psychicznego osób nieletnich w internecie. Zaproponowano w nim, aby dostęp do mediów społecznościowych, platform wideo oraz wirtualnych asystentów AI – takich jak ChatGPT – miały dopiero osoby od 16. roku życia lub, za zgodą rodziców, od 13. roku życia.

Badanie Eurobarometru „Stan Dekady Cyfrowej 2025” wykazało, że ponad 9 na 10 Europejczyków uważa, iż pilnie potrzebne są działania władz publicznych mające na celu ochronę dzieci w internecie przed negatywnym wpływem mediów społecznościowych. 93 proc. respondentów twierdzi, że platformy społecznosciowe źle wpływają na zdrowie psychiczne dzieci, a 92 proc. wskazuje na narażenie najmłodszych na cyberprzemoc i nękanie w sieci. Tyle samo badanych opowiada się za wprowadzeniem mechanizmów ograniczających dostęp do treści nieodpowiednich dla wieku użytkowników.

Gdyby takie prawo zaczęło obowiązywać w całej Unii Europejskiej, objęłoby również osoby poniżej 16. roku życia w Polsce. Z raportu NASK „Nastolatki 3.0” wynika, że na jednego nastolatka przypada średnio około sześciu kont w mediach społecznościowych. Wśród najczęściej używanych aplikacji wymieniane są Messenger, TikTok, Instagram oraz YouTube. Badanie opublikowane 29 września wskazuje także, że średni dzienny czas korzystania z mediów społecznościowych przez nastolatków w Polsce wynosi 3 godziny i 23 minuty.

PAP, socialmedianews.com.au, europarl.europa.eu, reuters, wirtualnemedia.pl

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Przeczytaj źródło