Ostatni rozdział sagi

1 tydzień temu 9
ZIZOO.PL

Paul Auster pisze o żałobie stracie, nadziei i miłości. W „Baumgartnerze” bada, jak pamięć, codzienne wybory i przemilczenia kształtują tożsamość człowieka w obliczu anihilacji świata. Powieść jest więc refleksją o trwałości miłości i niepewności pamięci. Ponadto nie ma tutaj wielkich wydarzeń czy chwytających za serce słów. To intymna i prosta opowieść o nieprzemijającej miłości oraz licznych próbach ułożenia sobie życia. 

W  swojej ostatniej powieści uchwycił coś oczywistego, ale istotnego: życie – nawet jeżeli jest proste i spokojne – jest ważne i znaczące. Ponoć truizmy najtrudniej jest dostrzec, właśnie ze względu na ich powszedniość.

Paul Auster, jak na pisarza przystało, wie, że siła opowieści tkwi nie tylko w interesującej fabule czy precyzyjnym języku, ale i w samym akcie tworzenia. Wszystkie decyzje autora wpływają na nasz odbiór książki. W „Baumgartnerze” wiele elementów jest przemilczanych lub zniekształconych, co pokazuje, jak mocno Auster wierzy w czytelnika. Naprawdę doceniam ten rodzaj zaufania.

Paul Auster nic więcej już nie napisze. Pozostaje nam zanurzyć się w tym, co po sobie zostawił: wiele wspaniałych książek, intrygujących bohaterów i kilka poruszających historii miłosnych. „Baumgartner” to godne pożegnanie — warte tych kilku godzin spędzonych na lekturze, w hołdzie dla wielkiego pisarza.

Michał Wnuk

Przeczytaj źródło