Od lat mierzy się z porównaniami do ojca. To dlatego musiała zrezygnować

3 dni temu 8

Helena Englert robi, co w jej mocy, by zaistnieć w branży filmowej i zapewnić sobie dobrze płatną pracę. Chociaż ma na koncie kilka znaczących ról, dla wielu to wciąż przede wszystkim córka znanych aktorów: Jana Englerta oraz Beaty Ścibakówny.

Nie raz spekulowano, czy córka Englerta zdecyduje się na rozwinięcie kariery w telewizji, gdzie szybko i łatwo można zarobić pieniądze, o których sama często się wypowiada, zaznaczając, że dobiera projekty tak, by starczało jej na życie. Okazuje się jednak, że Englert nie chce iść tą drogą. Wymownie wypowiedziała się o swoim udziale w "Tańcu z gwiazdami".


Ewa Chodakowska o relacji z Lewandowską. Co myśli o diecie gwiazd?pomponik.pl


Helena Englert o udziale w "Tańcu z gwiazdami". "Totalnie nie pójdę tam teraz"


Tuż po końcu poprzedniej edycji tanecznego show rozpoczęto spekulacje o tym, jakie gwiazdy pojawią się na parkiecie. Wśród najczęściej wymienianych nazwisk nie zabrakło Beaty Ścibakówny i jej latorośli Heleny Englert.

Okazuje się jednak, że młoda Englert ani myśli pojawiać się na parkiecie. 

"Totalnie, pod rękę. Nie, ja ci powiem tak, ja tam kiedyś pójdę. Nie, nie teraz. Totalnie nie pójdę tam teraz. Jest to totalnie oficjalna informacja, że nie idę teraz do "Tańca z Gwiazdami", ale kiedyś to zrobię z tej samej przyczyny, z której zrobiła to Vanessa (Aleksander, przyp. red.), czyli żeby wygrać, bo mam za mało pieniędzy i koniecznie... Nie no, żartuję..." - wyznała w rozmowie z Karolem Paciorkiem w jego programie "Imponderabilia".

Helena Englert wychowała się na show Polsatu


Młoda aktorka wyznała, że od najmłodszych lat śledziła program, tańcząc przed telewizorem razem z celebrytami. 

"Ja się na tym programie wychowałam, od najmłodszych lat, jak pary tańczyły w "Tańcu z Gwiazdami", to ja tańczyłam przed telewizorem i się moja babcia darła, że zasłaniam, więc w ogóle nie ma opcji, że ja tam nie pójdę. Ja tam pójdę, tylko nie teraz. (...)" - ujawniła szczerze Englert.

Englert nie ukrywa, że dopóki nie pozbędzie się "łatki" nepotyzmu, która została do niej doczepiona ze względu na to, że jest córką znanej pary aktorów, nie pozwoli sobie na zarabianie "łatwych pieniędzy".

"Mam ogromną potrzebę udowodnienia sobie samej i całemu światu, że jestem kimś więcej niż córką mojego starego, która idzie do "Tańca z Gwiazdami" po łatwy hajs. Być może nigdy nie przyjdzie taki moment, ale mam nadzieję, że w pewnym momencie mojego życia będzie we mnie jakiś taki pęcherzyk, który pęknie i powie: "Dobra, możesz być zadowolona z tego, co osiągnęłaś sama i teraz możesz zrobić sobie przyjemność i pójść do "Tańca z Gwiazdami". Może to będzie za rok, może za pięć lat, może za dziesięć" - dodała.

Czytaj także:

Halo! Wejdź na halotu.polsat.pl i nie przegap najświeższych informacji z poranka w Polsacie.

Zobacz także:

Potwierdziły się sensacyjne doniesienia ws. Englerta i Ścibakówny. Córka Helena odkryła prawdę

Tego było już za wiele. Helena Englert przekazała ponure wieści. Nie jest tak, jak ludzie myślą

Doniesienia w sprawie córki Jana Englerta pojawiły się w środę w nocy. Najpierw gala, a teraz to

Przeczytaj źródło