Niezwykły widok na polskim niebie. Oto, co naprawdę zobaczyli mieszkańcy

8 godziny temu 5

W niedzielne popołudnie na polskim niebie można było dostrzec tajemniczy obiekt. Popularyzator astronomii Karol Wójcicki wyjaśnił, co widzieli obserwatorzy.

Mieszkańcy północnej Polski, a w szczególności województwa zachodniopomorskiego zaobserwowali na niebie nietypowy obiekt. Można było go dostrzec w niedzielne popołudnie 11 stycznia około godziny 17:30. „Rozbłysnął, a następnie poruszał się dalej po nieboskłonie” - pisali obserwatorzy.

Co świeciło na polskim niebie? To start rakiety Falcon 9

Karol Wójcicki, popularyzator astronomii i twórca profilu „Z głową w gwiazdach” nie ma wątpliwości, że to, co można było zaobserwować na polskim niebie, to efekt startu rakiety Falcon 9 firmy SpaceX w ramach misji Twilight.

„Rakieta wystartowała 11 stycznia 2026 roku o 5:44 czasu pacyficznego (14:44 w Polsce) z bazy Vandenberg Space Force Base w Kalifornii, z wyrzutni SLC-4E. Był to lot na orbitę synchroniczną ze Słońcem typu dusk-to-dawn, czyli taką, na której satelity przez większość czasu pozostają w oświetleniu słonecznym” - tłumaczył ekspert.

facebook

Niesamowity widok na niebie! Falcon 9 SpaceX przelatywał nad Polską

Przy okazji zaznaczył, że misja Twilight była dedykowanym lotem typu smallsat rideshare – jednym startem wyniesiono 40 niewielkich satelitów różnych operatorów. Jak się okazuje, tego typu misje nie są niczym nadzwyczajnym, a stają się wręcz standardem.

Karol Wójcicki wyjaśnił, że po starcie górny stopień rakiety Falcon 9 przelatywał nad Europą. „ W trakcie manewrów orbitalnych – m.in. odpowietrzania zbiorników i przygotowania do dalszych operacji – uwolnił chmurę gazów. Ta została podświetlona przez Słońce znajdujące się u nas już pod horyzontem, co stworzyło dobrze znany, ale za każdym razem spektakularny efekt jasnej, rozlewającej się struktury na niebie. To właśnie to zjawisko obserwowaliśmy z Polski” – stwierdził we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.

Twórca profilu „Z głową w gwiazdach” dodał, że pierwszy stopień rakiety wrócił na Ziemię i wylądował na Landing Zone 4 w Vandenberg i był używany już po raz piąty – wcześniej brał udział m.in. w misji Sentinel-6B i trzech startach Starlinków.

Czytaj też:
Psy podsłuchują ludzi i uczą się słów? Naukowcy nie mają wątpliwości
Czytaj też:
Grenlandia skrywa mroczny sekret. „To tylko kwestia czasu”

Przeczytaj źródło